Archiwa kategorii: Newsy

Śniadanie w szkole

Dzisiaj dzieci mają niezwykle wygodne życie, nawet nie muszą myśleć. Rodzice się nimi NADopiekują, nauczyciele wkładają im do głów program, w domu za rozrywkę mają TV i Internet.

Jeżeli cofniemy się do czasów PRL, powiedzmy jego schyłku, to ten opis wyglądał inaczej. Życie nie było wygodne, rodzice się opiekowali dziećmi, a nauczyciele próbowali czegoś nauczyć. Rozrywką było ganianie za piłką, zabawa w łapanego czy chowanego itd. Do szkoły szło się z tornistrem, który ważył więcej niż jego zawartość. Na drugie śniadanie była herbata w słoiku i bułka z masłem i pomidorem. Takie bardzo proste rozwiązania, były esencją tamtych czasów. Nikt nie wiedział nawet, że można szpanować markowym ubraniem, chyba że jeansami. Jadło się też szczaw i mirabelki, dziś jak ktoś o tych liściach mówi, to uważa się go za oszołoma… Śniadanie mistrzów 🙂

Wspomnienia z dzieciństwa

Każde pokolenie, ma swoje indywidualne wspomnienia i przygody, najczęściej powiązane z jakimś obszarem. Sam osobiście mogę tylko opisać pokolenie, którego młodzieżowa aktywność przypadała na początek lat 90tych, a obszar oddziaływania to ścisłe centrum Horyńca. (jeżeli ktoś ma ochotę, może napisać coś podobnego, zostanie z czasem opublikowane, jako hołd swojemu pokoleniu, a także ekipie z danego obszaru, to nasza horyniecka historia, zwykłych ludzi, w rzeczywistości niezwykle pasjonująca).

Ktoś kto wychował się w Horyńcu, miał zawsze swoje grono przyjaciół, zazwyczaj powiązane z dziećmi z najbliższego obszaru. Taką dość niezwykłą grupę stanowiła „ekipa” z centrum Horyńca. Wymienię nawet imiona tej męskiej części: Adam, Arek, Grzegorz, Grzesiek, Mariusz, Andrzej, Paweł, Marek, Bogdan, Marian, Darek, Krzysiek, oraz Damian i Dominik. Szczególnie wiązał sport, piłka nożna i koszykówka. Poza rozgrywkami podwórkowymi niemal codziennie, dochodziło wiele innych niezwykłych zajęć, zabaw i przygód. Naszym naturalnym środowiskiem życia, zabawy i wypraw było centrum Horyńca. Może to dla niektórych zabrzmieć nieco „pańsko”, ale nasz teren, na którym rządziliśmy, zamykał się w granicach, które wyznaczały takie punkty jak: od południa blokowiska, na wschód okolica pałacu Ponińskich, który był też swego rodzaju przejściową strefą wpływów. Od okolicy zachodu było to boisko szkolne i jego okolica z placem tzw. „Leśniczówki”, okolica Policji, Parku i centrum Horyńca mniej więcej do rzeki i dalej „Złodziejówki”. Ten teren był przez nas niemal idealnie wyeksplorowany i niejako kontrolowany. Przeżyliśmy swoje dzieciństwo w cieniu Teatru Dworskiego, Pałacu, dzikich zarośli doliny strumienia, który wypływał ze stawów pałacu (dziś zasypana, wykarczowana, staje się polem rozbudowy Horyńca). Nie sposób wymienić wszystkich zakątków, bowiem inny teren był interesujący w zimie, gdzie szukało się górek do zjeżdżania, a inny w lecie, czy na jesień. Sezonowość i pory roku, sprawiały, że hordy młodocianych wybierały się na „rabunek” owoców w sadach, czy też truskawek z pól. Naturalnie lato było czasem, gdzie niemal codziennie płonęły ogniska, ot tak, by przy nich posiedzieć, pogadać, niekoniecznie coś jeść. Z perspektywy czasu też można powiedzieć, choć trudno mi wskazywać, czy w innych rewirach było inaczej, że jak przystało na wychowanych pod Teatrem Dworskim i „pałacami”, nie szukaliśmy rozrywek z alkoholem, czy papierosami. Dopiero przy pełnoletności niektórzy sobie pozwalali na skorzystanie z tego przywileju.

Zarówno miejsce, jak i towarzystwo stworzyło niezwykły klimat naszej ekipy. Dorośli lubili nazywać takie hordy dzieci bandami. Bowiem to co wyprawiały takie bandy, czasem się w głowie nie mieści. Pomysłowość dzieci często jest niezwykła. Oprócz ogołacania drzew z owoców i pól z truskawek, potrafiliśmy wszczynać wojny! Ale to już temat na oddzielny wpis. Tą serią wspomnień, chciałbym zarazić innych do refleksji i opisów. Opowieści ludzi z bloków, złodziejówki, truszy, sioła, to inna bajka i inne niezwykłe przygody.

Grzegorz

Ochlapany wiarus

Mamy tutaj dość ciekawą fotografię z 2007 roku, kiedy to ktoś próbował zrobić (a zasadniczo zrobił) w dziwny sposób renowację „wiarusa”. Odbyło się to poprzez coś w rodzaju ochlapania rzadkim betonem, zakrywając poprzedni skorodowany beton, także nachlapany. Obecnie ten beton dosłownie złazi z pomnika, zaczyna on pękać. Koszmarny widok.

Jan Nowicki i Horyniec

Jan Nowicki, jeden z najznamienitszych aktorów Polskiego Kina, sam mówi otwarcie, że uwielbia Horyniec. Mieć takich ludzi, którzy ciepło mówią o naszej miejscowości to skarb!

Zdjęcie wykonane podczas wieczoru wspomnień 35 Biesiady Teatralnej w Horyńcu-Zdroju.

wicki

Horyniec okiem kuracjusza

Jednym się u nas podoba, a inni pierwszego dnia mówią, że już więcej tu nie wrócą. Wielu Horyńczan na pewno chciałoby się dowiedzieć, co może o Horyńcu myśleć kuracjusz?

Takim bardzo ciekawym źródłem informacji są wpisy, które można znaleźć w internecie. Niestety znaleźć je trudno. Stąd takie rodzynki jak ten, warto dokładnie poczytać, bowiem kuracjuszka ofotografowała Horyniec i opisała bardzo szczegółowo i to w roku 2008!

Tutaj blog pani „Hanuli” – www.hanula1950.blox.pl – znajdziemy ta serię wpisów o Horyńcu.

Rozkład jazdy na.horyniec.info 2014

Jak każdy prawdziwy Horyńczanin wie, Horyniec jest najpiękniejszym, najciekawszym, najzdrowszym i najspokojniejszym miejscem do życia na tej ziemi. To że w naszym sąsiedztwie czasem znajdzie się czarna owca, albo jakiś palant czasem pali plastik i inne toksyczne śmieci, smrodząc niemiłosiernie, nie znaczy, że w Horyńcu jest dno wszystkiego. Jest cudnie, bo jest dużo do zrobienia i odkrycia. Cząstkę tego klimatu odkrywa taki jeden gość, co dużo mówi, pisze, a stosunkowo niewiele realnie robi w tym cudownym miejscu… może nie licząc renowacji kapliczki w centrum Horyńca. Za to działa w sąsiedniej gminie, gdzie są niezwykle ciekawi ludzie, mający duży zapał do działania. Robimy tam z Gorajca centrum rozrywkowo turystyczne regionu, chcąc pokazać, że nie mając praktycznie w ogóle pieniędzy, ani większych atrakcji, można zrobić szum na cały kraj! Co można zrobić z Horyńcem, mając możliwości? Mi się to w głowie nie mieści, za duży ogrom możliwości, dlatego działam w Gorajcu. Tutaj tylko gadam, ale już niedługo 😉

Oto rozkład jazdy strony:

Od poniedziałku do piątku codziennie nowy wpis na tej stronie. W poniedziałki recenzja, lub przedstawienie książki związanej z Horyńcem abo regionem. W kolejne dni co popadnie.

W sobotę zapraszam na stronę: www.mistrzowie.horyniec.info – tam znajdziemy regionalne demotywatory. Ciekawa inicjatywa, która oprócz ogólnych miejscowych śmiesznych obrazków, będzie miała też za zadanie niektórym unaocznić swoje błędne postępowanie. Nie koniecznie chodzi o wskazywanie kogoś palcami, co uświadomić… na przykład odnośnie palonego plastiku.

W niedzielę zapraszam na stronę: www.geniusloci.horyniec.info – w odróżnieniu od demotów, będzie to serwis dla ludzi lubiących element estetyczny rzeczywistości. Genius Loci oznacza ducha miejsca, który tworzą szczególnie ludzie, oraz małe wycinki rzeczywistości, czyli ciekawe ujęcia, zatrzymanie chwili, dzięki fotografii. Serwis ten z czasem zapełni się poezją, obrazami i szeroko pojętną sztuką. Głównym motorem strony będą zdjęcia, ujmujące coś niezwykłego z Horyńca.

Oprócz tego zapraszam na stronę: www.kamienny.horyniec.info – opisywane są tam głównie kamienne krzyże w naszym regionie (na obecną chwilę opisanych jest 126 obiektów). Z czasem stanie się to kamienne centrum regionu. To dość niezwykła strona, jest cały czas uzupełniana i modyfikowana. Do tej pory nikt nie tłumaczył i nie opisywał poszczególnych krzyży, przy okazji niektóre obdrapując z farby, która zakrywa to co najcenniejsze, czyli płaskorzeźby i inskrypcje.

Także niektórych może zaciekawić strona: www.or-bad.horyniec.info – razem z dwoma innymi pasjonatami Roztocza tworzymy grupę turystyczną. Naszym celem jest aktywna turystyka i odkrywanie przestrzeni. Żeby dokładnie poznać okolicę, trzeba też poznać trochę historii i specyfiki terenu. Podróżowanie ot tak, by przejechać rowerem drogę z Niwek na Zające, to nic niezwykłego. Usiąść pod krzyżem z 1915 roku na Zającach i podziwianie niemal Beskidzkiego krajobrazu, to jest to, co Roztoczasy kochają najbardziej.

Z zapowiedzi na najbliższy czas:

Szykuje się ciekawy projekt o kryptonimie GoPro – (rodzaj kamery akcji) – od wiosny powinny się pojawiać niecodzienne filmiki związane z regionem.

W kolejce już czeka strona związana z folklorem Horyńca. Na wiosnę zaczniemy także poznawać sekrety Linii Mołotowa w naszym regionie. Lasy Państwowe większość bunkrów zamknęły kratami… i dobrze 😀 Nie każdy teraz tam wejdzie! Oprócz tego więcej niezwykłości.

Po co to wszystko?

W dzisiejszych czasach internet staje się coraz bardziej powszechnym medium. Telewizja, gazety, książki i inne źródła, będą się bardziej marginalizować. Kto nie inwestuje w internet, ten będzie daleko w tyle. Dlatego tylko gadam i piszę, bo za jakiś czas przyniesie to ciekawe efekty.

Grzegorz

Genius Loci Horyńca

gllogo

Jutro ruszamy z lokalnymi demotywatorami, natomiast w niedzielę rusza następna strona o tajemniczej nazwie: Genius Loci Horyńca: www.geniusloci.horyniec.info

Z racji natłoku nowych treści, strona na.horyniec.info będzie działać 5 dni w tygodniu, a w sobotę i niedzielę będzie można zaglądać na co tydzień aktualizowane nowe strony powiązane z tą stroną. W niedzielę więcej informacji na temat nowej strony.

Mistrzowie – nowa strona oparta o wzór demotywatorów

logo

Ruszamy z nowym serwisem, będą to lokalne demotywatory. Mistrzowie horynieccy, to strona, na której swoje miejsce znajdą zdjęcia i obrazki przedstawiające absurdy naszej lokalnej rzeczywistości. Będą też rzeczy śmieszne, poważne, czasem demotywujące, a czasem dające powody do dumy. Będzie między innymi miejsce dla tak zwanych „mistrzów parkowania”. Strona będzie też spełniać rolę „upominacza”.

Z biegiem czasu pojawią się także inne ciekawe strony, które będą pokazywać inne aspekty naszej rzeczywistości.

Ponieważ trudno znaleźć tak dużo materiału codzienne, aktualizacje będą co tydzień. W każdą sobotę pojawi się co najmniej kilka obrazków. Już w najbliższą sobotę startujemy ze stroną:

www.mistrzowie.horyniec.info

Zmiany – start z nowymi wpisami już od 1 stycznia

13 maja w poniedziałek 2103 roku, ruszyła strona na.horyniec.info; przez pół roku, codziennie pojawiały się różne ciekawostki związane z Horyńcem. Dla kogoś, kto uważał, że Horyniec nie ma ciekawej historii i nic już go nie zaskoczy, to na pewno nieco zmienił zdanie, bo to dopiero początek.

Po nowym roku, premiera nowej strony. Będzie ona niejako elementem na.horyniec.info; niekoniecznie codziennie, ale będą się na niej pojawiać absurdy związane z Horyńcem.