Archiwa kategorii: Historia

Włości Ponińskich w Podemszczyźnie

Koło roku 1885 istniejący w Podemszczyźnie dwór, został włączony do dóbr horynieckich. Należący do książąt Ponińskich majątek, przed wojną był w posiadaniu Jadwigi Trafasowej z Karłowskich, córki księżnej Olgi z Ponińskich, ożenionej ze Stanisławem Karłowskim. Przedwojenni właściciele Podemszczyzny starali się rozwinąć swe włości, postawili na ogrodnictwo i hodowlę ryb. Pozostałości po gospodarce rybnej przetrwały w wiosce do dziś. Niestety parterowy dworek nie przetrwał do dziś. Został zniszczony podczas wojny. Na jego miejscu wybudowano szkołę. Nieopodal był park dworski, ale dziś pozostały po nim niszczejące resztki. Ciekawostką było to, że był w parku obelisk, poświęcony pamięci księcia Ludwika Nikodema Ponińskiego. Niestety z niewyjaśnionych przyczyn zaginął. Zapewne dzięki temu, że Ponińscy przejęli z dóbr Cieszanowskich tę wieś, dziś leży ona w gminie Horyniec, a nie Cieszanów.

Skąd pochodzi nazwa – Horyniec?

W poprzednich wpisach można znaleźć różne podejścia do tłumaczenia nazwy Horyńca. Raczej na sto procent nie można nazwy naszej miejscowości tłumaczyć prymitywnie, że pochodzi od słowa Hora. Gdyby tak było, dziś Horyniec nazywał się Horaniec. Należy uważać, że źródłowym słowem było Hory – albo Horyń. Co oznaczało by dla nazwy miejscowości, gdyby było to słowo Hory? Oznaczało by to „górki” lub „góry„. Kłopot jednak stanowi końcówka – „niec„.

Ciekawszym rozwiązaniem wydaje się jednak Horyń – jest to nazwa rzeki na Wołyniu. Na Ukrainie nazw z tym słowem jest bardzo dużo. Na Białorusi jest jezioro Horyniec. Stąd ciekawym rozwiązaniem, byłoby wywodzenie nazwy miejsca od rzeki albo jeziora. Sprawa zaczyna się jeszcze bardziej układać, gdy zobaczymy na stare mapy Horyńca. Możemy na nich zobaczyć, że obecna okolica parku była zalana wodą. Czy nie było by to idealnym rozwiązaniem, gdyby w centrum Horyńca istniał akwen wodny, nazywany dawno temu Horyniec (Górzyniec), lub mający podobną nazwę? Mamy rzekę, która nazywana jest Glinianiec. Samo centrum Horyńca wskazuje na to, że było dnem jeziora. Być może dlatego pierwsi właściciele Horyńca postawili swój dwór niedaleko Wólki Horynieckiej, na wale ziem uprawnych, mając w dole jezioro i przepastne bagna. Poszukiwanie nazwy miejscowości jest ciekawą wycieczką poszukiwawczą, która w niezwykły sposób pokazuje „pierwotny” Horyniec.

Rabacja Horyńca?

Chłopi byli zawsze wyzyskiwani przez szlachtę. Przyczyniło się to do wielu buntów, a nawet wiejskich powstań przeciw szlachcie. W naszej okolicy niekoniecznie takie najazdy przybierały formę „Rzezi Galicyjskiej”. W 1602 roku na majątek właścicieli Horyńca – Lutosławskich, napadli chłopi z Radruża i złupili. Był to też okres najazdów Tatarskich. Jednocześnie włościanie sąsiedniej Baszni zagrabili część pól uprawnych właścicielom Horyńca. Nie ma się co dziwić, że Horyniec został wtedy przez pewien okres bez właścicieli. Mógł mieć na niego wtedy chrapkę Sobieski, ale w końcu dostał go Telefus.

Właściciele Horyńca – poczet

Właściwie każdy „horyńczanin” jest w stanie wymienić kolejnych właścicieli Horyńca. Jednak ostatnio w tym korowodzie pojawiło się nowe nazwisko. Można to nazwać odkryciem. Urdyckich dodają autorzy książki „Zabytkowa Archotektura Dworsko Pałacowa Ziemi Lubaczowskiej”. Przedstawiać się to będzie hronologocznie tak:

Piotr Pieczykur z Wilcz (1444 rok)

Udryccy (Udrzyccy)

Lutosławscy

Gorelowscy

Jan III Sobieski (?)

Piotr Felicjan Temefus (Telephus)

Stadniccy

Ponińscy

Karłowscy

Horyniec podczas 1941 roku

Podczas II Wojny Światowej, gdy w 1941 roku Niemcy uderzyli na Związek Radziecki, Horyniec został zdobyty praktycznie bez walki. Dzięki temu ocalała zabudowa Horyńca. Ciężkie walki toczyły się głównie przy uzbrojonych bunkrach Linii Mołotowa. Takim szczególnym punktem była Góra Brusno. Szczególnie schron na Klebańcach długo się nie poddawał. Z Horyńca ludzie tylko obserwowali łuny i ogień w okolicy Góry Brusno, którą szczególnie dobrze widać z drogi na Radruż. Tam właśnie cały czas dudniło i góra się trzęsła od ostrzału artyleryjskiego. Widok musiał być dość niezwykły, szczególnie w nocy, gdy płonące pociski spadały na tę górę.

Kawiarnia w podziemiach pałacu

Horyniecki pałac ma bardzo ciekawe podziemia. Kiedyś, gdy sanatorium nie było prywatne ludzie chętnie przychodzili do kawiarni, która mieściła się w piwnicach. Obecnie jest to praktycznie zamknięty obiekt i zasadniczo nieużyteczny dla miejscowej społeczności… szkoda, bo właśnie w tego typu podziemiach w wielu miastach są urządzane klimatyczne kawiarenki, które ściągają dużo ludzi. Ludzie szukają owego „klimatu”.

Sklep Pani Hypiak

W miejscu gdzie kiedyś były stajnie przy pałacu, a obecnie są między innymi pokoje dla kuracjuszy Bajki, był w latach 90tych sklepik spożywczy pani Hypiak. To tutaj na przerwie w szkole biegało się, by kupić jakieś słodycze. To był okres, kiedy królowały wafelki Kukuruku i gumy turbo. Pamiętam, że tam były zawsze najlepsze banany. Ikoną tego sklepu oczywiście była właścicielka, która swoją osobą zabarwiała ten sklep. Sprowadzała ona też produkty, których nie było w innych sklepach, co szczególnie powodowało to, że chodziło się do tego sklepu jak do delikatesów.