Archiwa kategorii: Społecznie

Uroczystości patriotyczne w Horyńcu przed wojną

Horyniec przed wojną, będąc w posiadaniu Karłowskich, był nie tylko miejscowością uzdrowiskową, ale też ciekawą enklawą dla patriotów. W reprezentacyjnej sali horynieckich łazienek wisiał ogromny obraz Józefa Piłsudskiego, w swoim pałacu szczególne miejsce zajmował obraz z Janem II Sobieskim, jego herb też znajduje się an murze pałacu. Nie był to przypadek, w Horyńcu mieszkali zasłużeni dla ojczyzny oficerowie, którzy walczyli podczas I Wojny: bracia Gilowscy, Michał Burakowski, czy też komendant policji Józef Burek. Starsi mieszkańcy pamiętają Michała Burakowskiego jako nauczyciela przysposobienia obronnego, który chodził w wojskowych butach, spodniach i zwykłej na ówczesne czasy marynarce. Na lekcjach miał zawsze w ręku półmetrowy pręt, idąc uderzał nim o swoje wojskowe buty, sprawiając wrażenie zdecydowanego i srogiego nauczyciela. Organizował on często przedstawienia na uroczystości państwowe. Wybierano wtedy najzdolniejsze dzieci, które recytowały wiersze patriotyczne. Zazwyczaj uroczystości odbywały się przy horynieckim pomniku. Niektórzy starsi mieszkańcy Horyńca wspominają, że wtedy też palono ogniska w okolicy pomnika, które były pilnowane przez wartę.
Karłowscy byli patriotami, chętnie uczestniczyli w uroczystościach, a także dbali o ich wystawną oprawę. Razem z horynieckimi oficerami, a także nauczycielami, kształtowali Horyniec jako siedlisko patriotyzmu. Co nam z tego dziś pozostało?

Odświeżyć Biesiadę…

bies

Biesiada Teatralna w Horyńcu transformuje się z roku na rok. Trudno powiedzieć, czy na lepsze. Najbardziej dziwi to, że po 35 sezonach Biesiady do dziś organizatorzy nie znaleźli sposobu, czy też nie mają świadomości tego, że kuracjusze z horynieckich sanatorów mimo plakatów i ogłoszeń NIC nie wiedzą o tej imprezie. W ich oczach słowo „Biesiada” i jakiś dodatek teatru to jarmarczne przedstawienia niegodne uwagi… Tylko część z nich przypadkiem się dowiaduje o co chodzi i idzie na przedstawienia. Najśmieszniejsze jest to, że jest też wielu horyńczan, którzy na biesiadzie nie byli i tak na prawdę nie wiedzą do końca co tam się dzieje.

W Horyńcu odbywa się bardzo ważna impreza teatralna, tymczasem już od dawna w Horyńcu NIKT nie próbuje stworzyć choćby małego teatrzyku, który miałby szansę z dziką kartą organizatorów wystąpić przed szanownym jury i być może dorobilibyśmy się kiedyś wielkiego aktora? Nic z tych rzeczy, w Horyńcu nikt nie chce być aktorem, bo po co, prawda?

Horyniec odwiedziło sporo znanych aktorów i ludzi związanych z teatrem. Można sobie odpowiedzieć, ilu z nich leżało w horynieckiej borowinie i kąpało się w naszej siarce? No co, może nie ma czasu? A gdyby tak o 8 rano – kiedy czas jest – ktoś wpadł na pomysł, by zarezerwować na kilka dni zabiegi z horynieckimi specjałami dla paru najważniejszych gości? WSZYSCY tak robią… tylko nie my, bo niby po co te aktorskie osobistości miały coś wiedzieć o najlepszej borowinie w kraju? Jeszcze nie daj boże przyjechaliby z kolegami z branży i… kłopot.

Mamy w regionie sporo zabytków, niezwykłych miejsc, wybitnie ciekawych ludzi, czy grupy teatralne, np występując w czwartek, potem mające sporo czasu, czy zostały zapoznane z naszym regionem? Cerkiew w Radrużu i Nowiny to tak na prawdę nudne miejsca, najlepsze co mamy znajduje się w Bruśnie, Dziewięcierzu i Werchracie!

Kiedyś Biesiada w Horyńcu to było wydarzenie, można było na ulicach znaleźć ręcznie malowane płyty z ogłoszeniami… dziś są plandeki z kolorowymi nadrukami, które umykają uwadze, jako jedna z wielu nieciekawych reklam czegoś tam.

Dziś możemy już tylko pomarzyć o takich artykułach jakie były kiedyś w gazetach. Brak zainteresowania aspektem medialnym i prasowym ściąga nas na dno. Dziś współpraca z mediami to sztuka. Dlatego po Biesiadzie w niektórych mediach ukazuje się tylko bezbarwny protokół wyszczególniający zwycięzców…

Kreatywność? Chyba umarła w Korei. Spektakle podczas Biesiady są już tylko odtworzeniem roli. Publiczność w Horyńcu od wielu lat naoglądała się teatru, jest wymagająca. Czy doczekamy się czegoś tak niezwykłego i porywającego jak w 1985 roku? Poczytajmy urywek relacji:

Ten spektakl był bez wątpienia wydarzeniem nr 1 lutowej Biesiady Teatralnej Horyniec85. To nic, że widownia świeciła pustkami, pozostali na niej tylko ci dla których zabrakło miejsca na… scenie, gdzie przed gongiem usadowiono publiczność. W takiej oto awangardowej scenerii odbyła się premiera „Śmierci Ofelii” w wykonaniu Bernadetty Machały – uczennicy klasy maturalnej Liceum Ekonomicznego w Jarosławiu, jednej z młodych adeptek żywego słowa, skupionych wokół powstałej w 1982 roku w WDK w Przemyślu – eksperymentalnej grupy teatralnej.

Porywający występ Bernadetty zafascynował publiczność, zdobyła ona też główną nagrodę Biesiady: Złoty Róg Króla Jana. Potem zrobiła karierę jako aktorka!

Biesiada Teatralna w Horyńcu to nie tylko działania organizatorów, władz, naszych gości, ale też zachowanie mieszkańców. Mieszkańcy jako odbiorcy teatru odczuwają coś niedobrego. Niekoniecznie chodzi tutaj o swoiste przejedzenie się tej imprezy, co brak pomysłu na jej odświeżenie, mamy odcinanie kuponów od przeszłości i brak wizji na przyszłość. Biesiada się odbywa i będzie odbywać, ale czy po tej jubileuszowej 35 edycji nie nadszedł czas na jakąś retrospekcję i zastanowienie się, co zrobić, by było lepiej? Co zrobić, by teatr stał się znów prawdziwym świętem w Horyńcu? Nie wiem, przed 36 Biesiadą Teatralną możemy tylko gdybać, czy coś się zmieni. Bo Biesiadzie zobaczymy, quo vadis?

Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Horynieckiej

Jak możemy przeczytać na stronie stowarzyszenia spzh.horyniec.net

Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Horynieckiej powstało z inicjatywy osób zainteresowanych społeczną działalnością na rzecz gminy Horyniec-Zdrój. Stowarzyszenie zostało zarejestrowane w Krajowym Rejestrze Sądowym w dniu 17.09.2004r. Obecnie liczy już 40 członków.

Pierwszym prezesem zarządu, była Pani Dorota Ważna, która zarządzała stowarzyszeniem, także w drugiej kadencji. Potem, prezesem został Krzysztof Woźny i jest nim do dzisiaj. Najbardziej znanym przedsięwzięciem tej organizacji, jest wydawanie Gazety Horynieckiej, która z biegiem czasu stała się prawdziwym hitem w Horyńcu. Znajduje też czytelników wśród kuracjuszy. Razem z gminą, organizuje też doroczne Święto Pieroga.

Dzięki takim organizacjom, lokalne społeczeństwo, ma swoje łamy, na których może się zaprezentować. Warto takie organizacje wspomagać i samemu też się zaangażować.

Zespół śpiewaczek Jarzębina

Zespół śpiewaczek ludowych: Jarzębina z Horyńca, składa się z sześciu wokalistek i akordeonisty, które stanowią jego trzon. Działający od zimy 2011roku zespół powoli się rozwija, miejmy nadzieję, że zapał Pań nie ostudzi się i będą kontynuować tę dość niezwykłą działalność artystyczną, której Horyńcowi zawsze brakowało.

jarzembiny

Ochotnicza Straż Pożarna w Horyńcu-Zdroju

Ochotnicza Straż Pożarna, jako stowarzyszenie powstała w Horyńcu w 1992 roku. Od tego czasu nadal w tym samym miejscu, w tym samym budynku, poddanym lekkiej renowacji, strażacy czuwają nad bezpieczeństwem Horyńca. Nie było łatwo, bo jeszcze w 2006 roku na stanie straż posiadała Żuka GLM. Był też Star GBM 2,5/8, już nowszy model i większy, który miał 30 lat w 2011 roku, kiedy to został wymieniony na (niestety) używanego Steyr’a 665, który przekazała straż z Krosna.

Oto zapis misji Horynieckiej OSP:
1. Prowadzenie działalności mającej na celu zapobieganie pożarom oraz współdziałanie w tym zakresie z Państwową Strażą Pożarną, organami samorządowymi i innymi podmiotami.
2. Udział w akcjach ratowniczych przeprowadzanych w czasie pożarów, zagrożeń ekologicznych związanych z ochroną środowiska oraz innych klęsk i zdarzeń.logo osp horyniec
3. Informowanie ludności o istniejących zagrożeniach pożarowych i ekologicznych oraz sposobach ochrony przed nimi.
4. Rozwijanie wśród członków ochotniczej straży pożarnej kultury fizycznej i sportu oraz prowadzenia działalności kulturalno-oświatowej i rozrywkowej.
5. Wykonywanie innych zadań wynikających z przepisów o ochronie przeciwpożarowej.
6. Działania na rzecz ochrony środowiska.