Horynianka – nowe życie horynieckiego strumienia

W przedwojennym informatorze sanatoryjnym możemy znaleźć taką oto wzmiankę:

„Najważniejsze źródło „Róży” mieści się na łące, mającej spad z północnego wschodu na południowy zachód, w odległości 54 metrów od rzeczki Gliniańca, płynącej ze wschodu na zachód. Spad przedłuża się poniżej źródła dochodząc do potoczka Horynianki, odległej o 106 metrów.”

Obecnie nazwę Horynianka większość kojarzy z wodą produkowaną przez Uzdrowisko Horyniec, dokładnie nie wiadomo jakiego rodzaju przesłanki kierowały osobami wymyślającymi nazwę tej wody. Najprawdopodobniej jest to duży skrót żeńskiej nazwy Horyńca, czyli Horyńczanki. Jeżeli nie ma owa nazwa nic wspólnego z klasyczną nazwologią wód zdrojowych (wtedy woda powinna nazywać się Horyńczanka, analogicznie jak Nałęczowianka) to inspiracją dla nazwy wody byłby strumień, który obecnie płynie obok pagóra na którym stoi kościół zdrojowy (pod pagórem są źródła) i dalej bokiem ulicy Zdrojowej, następnie nieopodal Truszy wpada do Gliniańca.

Warto też dodać, że horynieckie źródła nie są roztoczańskie, ani tym bardziej górskie. Horyniec posiada między innymi źródła wody siarczanej dlatego, że jest położony w zapadlisku, czyli tuż przed masywami pagórów Roztocza, które są odległe od centrum Horyńca około 3km na północny-wschód. Sam Horyniec terytorialnie ostrym klinem zahacza tylko o Roztocze w lasach nieopodal Kaplicy na Wodzie nieopodal Nowin Horynieckich.

18 myśli nt. „Horynianka – nowe życie horynieckiego strumienia

  1. jola

    żeby nazywać rzeczy po imieniu to trzeba mieć dużą wiedzę i dzięki wiedzy możemy tworzyć obiekty budzące powszechne uznanie i współtworzące sobą harmonijny rozwój rzeczywistości i właśnie słowo, harmonia to słowo klucz,które nas nawzajem zbliża dając poczucie ,że żyjemy w świecie wartości ,naszych wartości i niestety wspólne wartości przegrywają,gdy rzecz toczy się o pieniądze,a w domyśle o władzę i wtedy dochodzi do absurdów i banialuk i wciskania ludziom kitu i wtedy człowiek,który mieliśmy za wzór rozsądku okazuje się kimś zupełnie innym i wciska na etykiety słowo i to tylko jedno słowo właśnie z powodu tych pieniędzy,dla których się zmieniamy i dla których zrobimy każde świństwo i dla pieniędzy zrobimy co w swojej mocy i wtedy jedyna wartość jaka nam zostaje to harmonia pieniędzy i świat marzeń,w którym pieniądze nie mają znaczenia i jedno jest tu pewne,ze niestety harmonia pieniędzy bardzo zbliża ludzi do siebie i cała przykrość to gdy harmonia się kończy i wtedy mamy etykietę i ta etykieta to wszystko co nam zostaje po harmonii i tu nawet można się uśmiechnąć,ze etykieta to dobre maniery są, savoir vivre taki dyplomatyczny, niezauważalny niemal dyskretny ukłon dla każdego bez względu na wszystko,bez względu na etykietę i wszystkie łatki

    Odpowiedz
  2. jola

    i są tacy,którzy będą się upierać,ze wiedza i doświadczenie są bez znaczenia i w tym właśnie widzą szansę na zmianę i w ten sposób mamy świat zabawnych nieporozumień wynikających z tego,że etykieta to w zasadzie zbędny balast taki jest i co pijesz zapytamy człowieka przed którym jest karafka przezroczystego płynu i wesoły nastrój sprawia,ze pytanie to tylko taki punkt zaczepienia jest do dalszego ciągu skojarzeń i tego,że to,co najważniejsze to na etykiecie napisane jest drobnym druczkiem i wtedy jasno widać,że Horynianka wcale nie jest z Horynia,a Cisowianka wcale nie jest z Cisnej i zrozumieć to wszystko jest w stanie tylko ten,który pije ten płyn z karafki popija go tym drugim płynem z dzbanka i co pijesz,pytamy patrząc na dzbanek i to pytanie to w zasadzie bez znaczenia,bo to tylko taki punkt zaczepienia jest do dalszego ciągu przyczynowo- skutkowego i w zasadzie to grunt,żeby wesoło było i na ten przykład kupić sobie można taki batonik i tylko który, czy ten z napisem danusia,a może maćka czy jacka i tak w zasadzie to ubaw się zaczyna dopiero kiedy kupimy sobie krajalnicę do cebuli i tu teraz niektórzy nie zrozumieją o co chodzi,bo krajalnica jeszcze nie ma swojego imienia i,że można by tu zaryzykować na ten przykład jack strong nalepić i wyciągnąć z archiwum wszystkie śmieci i dostarczyć tym,którzy zawsze walczą w słusznej sprawie i o co chodzi z ta krajalnicą ,zapytają niektórzy i tu ogólnie taki wniosek widać,że niektóre wynalazki za całą ideę mają unikanie sytuacji,w której jesteśmy bezradni jak dzieci, w tej sytuacji wobec przymusu wyciskania z siebie łez przy krojeniu cebul i ogólnie temat etykiety to temat rzeka ,którą niektórzy widzą na horynieckim herbie w postaci takiego odwróconego s i warto poczytać jak dawni autorzy opisują herb szreniawa,albo herb drużyna,bo właśnie horyniecki herb to przypomina łudząco ten herb i gdyby nie ta fontanna to można by zapytać,czy dawni właściciele odzyskali swoje posiadłości i zasadzie to dopiero początek niezrozumiałego etykietowania ,bo przecież ten herb nie należał do ostatnich właścicieli tych ziem i,że to ogólnie taka wesoła zabawa jest z nazywaniem rzeczy i ludzi i wesołość się kończy,kiedy ktoś coś usiłuje zrozumieć z tego wszystkiego i wtedy się takiemu nalepia ,że się czepia drobiazgów i czego się przyczepia,po co to komu,ano po to,żeby etykiety tworzyli ludzie ,którzy znają się na zasadach okazywania szacunku i należnej czci i wiedzą,gdzie przy stole mają siadać seniorzy i w jakiej kolejności powitać zgromadzonych gości i gdzie jest ta szkoła ,która tego uczy i gdy senior przychodzi to młodzież wstaje i czeka w geście pokory i swojej gotowości do służenia pomocą i tego nie da się zrozumieć w świecie, w którym traktujemy się nawzajem jak bankomaty

    Odpowiedz
  3. jola

    i tak właściwie to wszystko można by sprowadzić do jednego mianownika i ten mianownik to sport i tu w zasadzie nie trzeba wiele tłumaczyć,bo o czym tu mówić, no o czym,no nie ma o czym,zupełna pustka taka i gdyby nie ten sport to zupełna nuda widoczna by była,a tak jest sport i sezon ogórkowy w pełni ,sezon osiągania wysokich lokat i tego,zeby w koncu rozwiązał się ten worek z nagrodami za wytężoną pracę i wysiłek włozony na treningach,zeby wszyscy zobaczyli,ze mamy pare w nogach i dopedałujemy do mety na pierwszym miejscu,albo i lepiej i jak dodac jeszcze do tego te kije,ze wysiłek włozony w suwanie tymi kijami po różnych nawierzchiach to dopiero rozrywka dla koneserów fitnessu i łapania kondycji ,gdzie sie tylko da,bo ten nordic walking to pozrnie łatwizna taka,ale jak popatrzeć z boku no to niektórzy maja dosyc od samego patrzenia i najbardziej zdumiewający sport ten chód taki to dopiero jest mordęga,którą mało kto rozumie,ze dlaczego i po co to i gdzie tu sens widać i ogólnie sens widac,bo tu o sport chodzi,zeby uprawiac jakąś dyscypilnę i kazdy wie,ze to wazne,zeby sobie swoja dyscypline poszukac i sie wykazac wynikami na łonie rodziny i znajomych i jak tak sie człowiek nachodzi to i w koncu dojdzie do celu i tego punktu,do którego nalezy to potem to juz z górki jest,bo potem to juz mozna sobie odpocząć i normalnie dobiec do mety i moze i błędy tu są i to całe mnóstwo błędów tu widać,ale gdzie tu znalezć coś idealnego ,no gdzie w tym tłumie głodnych wspólnie spedzonych chwil na jednej trasie rowerwo-chodowo-biegowej i my tu sobie kliku -kliku a tu o trzeba powaznie myslec o wytężneym wakacyjnym wysiłku,zeby w końcu pokazac wszystkim jak nalezy uzywac roweru i tego całego sprzetu,który trzeba wyciagnąc gdzieś z pawlacza i w końcu dać się ponieść tej wodzie morskiej,która jak zwykle nie rozumie i pyta,a właściwie to o co chodzi,ze przeciez pracuje i się staram i o na rower to już nie mam pary w nogach ,a te kije to very sorry,ale mnie nie i ten cały zamet z tym bieganiem to tez nie dla mnie po takiej ścieżce zdrowia jaka sie przeszło przez zycie i ja tu sobie posiedzę,a wy sobie tam pofitnessujcie

    Odpowiedz
  4. jola

    i tu tak ogólnie to tylko dodam,żeby polemikę o horyniance połączyć z polemiką dotyczącą nazwy naszej miejscowości uzdrowiskowej i tu może jakoś z tego połączenia by coś sensownego wynikło,że albo trzeba zmienić nazwę naszej uroczej wsi,albo nazwanie na tej uroczej etykietce na wodę z naszych horynieckich ujęć i dopiero takie ujęcie tematu gwarantuje zmiany o które my, tu na Horyńcu walczymy,żeby w końcu każdy zrozumiał ,gdzie jest sens zmian,które tu się na naszych oczach dzieją i zobaczyć historie tworzenia się języka polskiego poprzez historię osadnictwa naszych ziem i z jakiego języka wywodzić należy różne słowa o tym dowiemy się analizując skąd napływała ludność w te strony i język polski to mało,żeby tu coś rozwikłać potrzebna nam też historyka, z który może zobaczymy ,że na naszej wsi osiedlił się niejaki Horyń i tylko,że mało kto wie,ze Horyń to zdrobnienie od imienia Horacjusz i może imię to stąd się wzięło… i tu taka tam sobie historyjka,jak o Lubaczu chociażby legenda taka,że Horyń z horki zeszedł zbudował tu horen taki,czyli piec taki garncarki i,żeby garnka zrobić to starczy godzina,,znaczy chora i ten to Horyń w słowiańskie duchy wierzył i Chorsa i Marzannę nade wszystko cenił ich córkę Chorzynę co to kosz z ziołami wszelkim miała,żeby ludziom zdrowie nieść,jak kto chory był i,ze czekamy na jakąś legendę,na takie cuda wianki,żeby w końcu usłyszeć,że my potrafimy jednym głosem mówić na tej ścieżce zdrowia

    Odpowiedz
  5. jola

    i tu pora na podsumowanie i wakacny odpoczynek i różne takie typu poważne rozważania ,a skąd się tu coś jeszcze wzięło i,ze ogólnie kwestia tego typu tu wynika,ze my tutaj to w środku lasu jesteśmy i stąd tu różne rzeczy wynikają i trza bardzo uważanie mieć i tu ze słowacka tu dodam,,ze trza bardzo uważania mieć co by u nas w nie zabledit w hore i druga ważna kwestyja jeszcze z tej hory ,czyli po słowacku znaczy lasu wynika,żeby nie vozit drevo do hory i tu można zapytać jak tu tyle zakazów,to co właściwie wolno,ano wolno sobie popatrzeć i bowiem monitoring jest dozwolony i tu się nie wchodzi w kolizję z żadnym paragrafem,każdy do woli może sobie popatrzeć i,że tu jeszcze jedno posumowanie widać,ze każdemu można napis taki zawiesić,uwaga obiekt monitorowany i tu luzik taki i no problem ,jak mówią nasi sojusznicy i aż by się tu ciachoło coś jeszcze dodać i,że niestety umowy obowiązują i piąty paragraf nabrał mocy i umocowania i każde dalsze rozważania mogą się bowiem spotkać i taki taniec zatańczyć żydowski zwany horą i tu bowiem niestety wolność jest,ale granice rozsądku obowiązują i nadwykonania są bowiem liczone czerwoną nitką zwaną z gwary podlaskiej horyną i to by było na tyle

    Odpowiedz
  6. jola

    i tak ogólnie to jak widać sprawa jest rozwojowa i to zaledwie wstępna taka gra tu się dopiero zarysowała na horyzoncie i bowiem słowniki to tu za mało jest, tu nam potrzeba wiedzy historycznej i pracy ponad podziałami i dodam tu jeszcze ,że cisowianka to produkowana jest przez firmę nałęczowską i tu jeden wielki znak zapytania,a skąd taka nazwa na wodę z okolic Nałęczowa i czy jest ktoś,kto da konia z rzędem,żeby to rozsupłać i dojść do sedna i załapać się na grę właściwą ,która nas doprowadzi do tego,gdzie mieszkał niegdyś ten Horyń z tą Horynianką i ,żeby każdy mógł zobaczyć to drzewo genealogiczne i jedno jest tu pewne w temacie wody,że nazwa wody siarkowej to imię księżniczki i to tata uczcił w ten sposób swoje pierwsze dziecko,bo właśnie Róża ,tak brzmi to imię i dziecka i wody,z której słynie nasza miejscowość i tu jasność w tym temacie jest niepodważalna,a jasności nie mamy,gdy patrzymy na to,że na naszych oczach dokonała się zmiana i hetmańska woda stała się nie wiedzieć czemu horynianką i dalej to już mękolenie takie masła maślane i tak ogólnie to można dojść do tego,że może warto by zastanowić nad mapami i takie mapy znalezć,gdzie jest nazwa wsi pasująca do nazwy naszej wody i o cudzie o jest ino,że no ludzie jest Choryń ino,że we Wielkopolsce niedaleko Ponina jest Choryń i tu warto napomknąć,ze Ponin to miejscowość ,z której wywodzi się ród Ponińskich i tam bowiem osiadł niejaki Brodzki i zmienił swoje nazwisko na nazwisko zbliżone do nazwy wsi,w której osiadł i tu warto napomknąć,że niegdyś ortografia była inaczej tratowana i ,że Choryń to Horyń brzmi tak samo i jak się powie to nikt w mowie nie zauważy tego niuansu ortograficznego i tak ogólnie można dociekać czy to tu osadnicy z Wielkopolski się osiedlili i chcieli mieć tu też swój Horyń i tu może warto nawiązać taki modny teraz kontakt partnerski ze wsią z Wielkopolski i może z tego miszungu by się w końcu cosik wyklarowało,żeby tu jakoś z twarzą wyjść i na tarczy,znaczy starczy,znaczy nie stary,znaczy ,że to już tyle i,że wystarczy,żeby dociągnąć do następnego dnia po następnym dniu nieuniknionego przez znanego pogodynka syndromu dnia przysłowiowego,którego nazwisko zaczyna się hor ,a jak się kończy to już tu niestety nie dokończę i dodam tylko,że mokry maj suchy kwiecień,będzie żytko niby gaj,a co bardziej obznajomieni z tematem to wiedzą,że suchy kwiecień,mokry maj i … i,ze my już tyle żyjemy,ale czegoś takiego to my możemy nie pozwolić sobie wytłumaczyć,bo w bajki o Mikołajach to już nawet małe dzieci nie wierzą,a tu aż prosi się o to ,żeby zapytać tę panią,a proszę pani,a który dzisiaj jest i na jakiej ulicy pani mieszka i jaki kolor ma niebo i skierować na odpowiedni gabinet udzielania porad specjalistycznych i,że niech się pani w końcu wyleczy i my tu o mamy dla pani miejsce w naszym muzeumzamku i jak to muzeum zamku,że co niby,że mam sobie pooglądać i tu aż się by chciało dodać coś jeszcze i tylko ,że po co,że przecież nie ma o czym tu dodawać wystarczy pooglądać

    Odpowiedz
  7. jola

    wystarczy pooglądać,bo wakacje przecież i czas zwiedzania różnych obiektów i,że ogólnie aż się prosi,żeby tu dodać,że wakacje to mają swoje prawa i ,że vacatio legis to właśnie to, o co chodzi w wakacjach i ,żeby nie wiem co to trzeba dać sobie odpocząć i pokazać jak to ma wyglądać ten vacatio legis i tu tak ogólnie o taką zabawę tu chodzi ciągle i się bowiem mnie ciągle szturcha,żeby mi nie dać tych wakacji i bowiem najpierw starcy ,bowiem kobiety z dziećmi i te z wydatnymi brzuszkami i takie tam jeszcze inne szychy,a dla mnie zostaje urlop w grudniu po południu i potem inni się użajalają,a ludzie jaka bida z niej tu wielkanoc i boże narodzenie ,a ta ciągle w robocie, na okrągło w praca,bo przecież,żeby wszyscy sobie odpoczęli jak należy na równych prawach według grafika i jak się patrzy na taka bidę to zdrowy rozsądek jakoś gdzieś znika i równe prawa pracownicze jakoś vacatio legis mają akurat wtedy,gdy bida prosi o wolny dzień od robótki i niech siedzi w robocie,niech tylko tu siedzi,ale niech będzie i tu żaden kodeks mnie nie ratuje i nie ma prawnika nagle ,który by się jakoś choć trochę użalił i te paragrafy schował i niech sobie pojedzie na wycieczkę do Lwowa i tam choć jeden dzień dać wytchnienie, ale na wycieczce tez jest robótka do zrobienia i,że na druga jechać to już się bida nie odważyła jak przeczytała libretto opery,że coś jakby smutne zakończenie tam było i w autobusie już po wszystkich formalnościach wszyscy spokojnie już jechali do domu,a tu aż strach pisać,co może spotkać melomanów wracających ze lwowskiej opery i gdzie tu jest związek jakiś z polemiką i tematem głównym ano,że tu chodzi o to,żeby wszystko było zgodnie z prawem i,że każda polemika ma gdzieś swój kres,żeby nie przekroczyć granicy obrony koniecznej i dobrego smaku i,że tak w sumie to jak co do czego,to nagle wszystko wszystkim pasuje i wszystko nagle wszystkim się podoba wystarczy tylko paru panów w kominiarkach,którzy znienacka zatrzymują autobus w nocy o północy dla kilku melomanów dosłownie,a reszta to tak przy okazji się załapała na ekstra dodatek do sztuki operowej i sztukę śpiewania sopranem przy liczeniu butelek z napojami i posiadanie dokumentów z rozlicznych ambasad,,że tak ogólnie o tax free tu chodzi,zeby jednak kazdy doczekał sie zwrotu godności i każdy wie,że to ważne ,żeby coś mieć z życia w tym życiu i rodzinie souvenirów zawiezć i alibi takim sie wykazać,że się ma wycieczkę zaliczoną i tu warto napomknąć,że niektórzy to butelki z perfumami wiozą dla całegorocznego użytku i,że perfumy to nie podchodzą pod towar niezgodny z przepisami celnymi i w ten sposób załapać się na ten no lukę ,znaczy precedens taki,ze się nie wiedziało,ze się prosiło o perfumy,a pani sprzedała o coś takiego i ogólnie to wesoło jak nie wiem co,bo niektórzy wieśniacy to nie kumają w gołe jak wyglądają perfumy i uśmiać się można na cały rok z takich wieśniaków,co w gogole nie wiedzą co się na świecie dzieje i patrzą tylko na swój grajdół i w zasadzie to proszę wysokiego palestry nie mamy nic na swoje arięngardę i będziemy usiłować jeszcze w precedensie się umieścić i jakoś dotrwać do tego dnia następnego

    Odpowiedz
  8. jola

    i od tych rozlicznych precedensów taka pustka się zrobiła jakaś i cała polemika straciła dalsze uzasadnienie cały rozpęd wytracił swoją siłę i bowiem wszystko już zostało powiedziane i wszystko wszystkim pasuje i każdy rozumie swoje prawa,a jak nie rozumie to na staż zagraniczny trzeba się szykować i tam jak to już kiedyś było, od nowa wszystko zbudować i tu w polskiej literaturze pojawiają się następujące,słowa,że dawne ród tych i tych to stracił swoje wpływy i znaczenie, takie pisanie wynika z niezrozumienia,kim i jakie znaczenie dla historii mają owe dawne rody ,które do tej pory próbują odzyskać swoje dobra i rozbijają się o mur prawny i nieodwracalne skutki prawne ustroju i,że my ,należący do tego samego narodu traktujemy się nawzajem jak wrogowie i odmawiamy sobie prawa do upamiętnienia bratobójczych walk i zamazywania obrazu historii i znaczenia faktów historycznych,które budują naszą tożsamość narodową i,że kłamstwo wielokrotnie powtórzone staje się prawdą,niektórzy dopowiedzą i,że dawne rody straciły swoje wpływy i znaczenie tak brzmi wykładnia historyczna naszych czasów i tylko wariat będzie się tu wdawał w polemikę i narażał się na mur niezrozumienia i tylko wariat może wierzyć w Boga,Honor i Ojczyznę

    Odpowiedz
  9. jola

    i najważniejsze to umieć nazwać każdego po imieniu i w swoim świętym oburzeniu każdemu pokazać gdzie jest miejsce dla każdego ,żeby każdy każdego w takim zrozumieniu miał i wiedział,który pomnik i kiedy trzeba zbudować,a który i kiedy trzeba zburzyć,żeby wszyscy w końcu zrozumieli na jakim świecie żyją,bo na jakim żyli to tego już tak właściwie żadna rekonstrukcja nikomu nie jest w stanie wytłumaczyć,że tu w jednej chałupie było miejsce po prostu dla sąsiadów i może to byli Polacy,a może Zydzi,a może Ukraińcy ,a może … i,ze my tu razem od wieków tu mieszkaliśmy i wielka polityka nam tu zamęt zrobiła i nas nawzajem z siebie wrogów zrobiła i nadal tak się dzieje i,że aż strach ogarnia ile w nas jest agresji,na której można zbić kapitał polityczny do następnych wyborów i wmówić nam wszystko co się chce,bo my, taka ciemnota jesteśmy i łatwowierni tacy i nikt nam nie jest tego wytłumaczyć,że my przecież wiemy lepiej i,że żadna z nas ciemnota ,ze wiemy jak jest i nie damy sobie w kaszę napluć byle politykierowi i my wiemy co myśleć i co komu i gdzie powiedzieć,żeby każdy miał jasność co do swojej roli w życiu takim,albo i takim samym i,że to nie są żarty,bo tu o naszą przyszłość chodzi,żeby każdy w końcu znalazł sobie swój pomnik i sobie uczcił swoją pamięć o swoich przodkach i tu żadna instytucja państwowa nam nie jest do tego potrzebna,żeby zapalić znicz na grobie babci Ukrainki i dziadka Polaka i niektórzy będą nam uparcie wmawiać rekonstrukcje i nam uświadamiać nasze miejsce w szeregu przyczynowo-skutkowym i niszczyć różne tablice z przeszłości naszych ziem Pogranicza i,że wielka polityka ma wielką moc,nas nawzajem ze sobą skłócić,żeby do końca naszych dni życia najbliższa nam była wokanda sądowa zamiast stół wigilijny i tu się pora uśmiechnąć i dodać,że ogólnie to wesoło sobie żyjemy i wakacje wciąż i ogólne rozbawienie trwa i wystarczy popatrzeć na termometr i już od razu lepiej człowiekowi i poproszę pięć plasterków o tego i pięć o tamtego i do tego jeszcze o parę tych o tam rarytasków i o zabawa trwa i nic nam nie przeszkodzi w zwycięskim marszu do urn wyborczych i tam wrzucić cały swój kunszt obywatelskiego obowiązku i wesprzeć swoją partię i jedynie słuszny wybór na całe życie i tu można zapytać ,a właściwie to o co chodzi,że nie nic,bo my tu tylko tak z obowiązku zaglądamy,żeby wiedzieć,czy pani już wyzdrowiała i w razie potrzeby ratować co się da,że dzielimy łącząc i dodajemy odejmując i w tym matematycznym rachunku wychodzi to co zawsze,że żeby dać to trzeba zabrać i tu każda partia ma ten sam schemat na życie w dobrobycie

    Odpowiedz
  10. jola

    i tu niektórzy zapytają znienacka,a na jaka to sztukę operową pojechali melomani ,a tu odpowiedz jest już dawno gotowa i tu bowiem chodzi o taką sztukę Zemsta nietoperza,która można by przetłumaczyć na japoński jako Madame Butterfly i ogólnie to o zderzenie dwóch kultur tu chodzi i bowiem koniec sztuki tu bowiem to takie zaskoczenie jakie wynika z tej całej pustki zapełnionej souvenirami podróżnymi i gdyby Japonia byłaby bliżej Europy to sztuka nie byłaby taka jak jest i wszystko dałoby się jakoś jeszcze zdążyć obrócić w żart,albo pomyłkę,albo udawać,że nie, nic takiego ,że ot życie i się nawet uśmiechnąć jeszcze na koniec tej polemiki samego z sobą i zobaczyć kolejnych klasyków kabaretu z dalekiej przeszłości i,że ot,na Dudka nas wystrychnęli ,żeby sobie jakoś ulżyć to nam nazwanie wody na etykiecie przemienili i znalazł się ktoś komu to ulżyło,jak się odciął od tej nazwy,która była i niczym pomnik dawnej przeszłości runęła dawna etykieta i,że my tu na tym naszym grajdołku ogólnie to prości ludzie jesteśmy i te niuanse językowe jaśnie państwa nas nieco tu dziwują,czemu to się wyżywać na etykiecie ,jak tu ogólnie tyle roboty do zrobienia jeszcze w dziedzinie porządku jest w takich zwykłych sprawach dnia powszedniego i tu aż strach dalej się odezwać,bo tu cała Polska na nas patrzy i ,żeby nam tu tak klasycznie od serca coś tu dodać i nas do jakisi muzeumów wysłać na ścieżkę edukacyjną razem z młodzieżą i łyknąć kultury ze skansenu dawnego podkarpackiego życia,żeby zobaczyć do czego to my doszliśmy i do czego to my dojdziemy to też już takie skanseny istnieją i młodzież ogólnie wyedukowaną to my już mamy i teraz samemu trzeba się iść doszkolić,żeby jakoś czymś zapełnić tę pustkę swojego życia to nakupić sobie trzeba tego high techu i sobie tego napowłączać i się pozachwycać,że się wie,który pilot to którego sprzętu przysługuje i w tym świecie remote controla zakosztować życia i wejść w gumiakach do tego świata,bo tylko takie obuwie to gwarancja,żeby to wszystko zrozumieć i znalezć tu swój kawałek podłogi na swoje widzimisię i się ze swoim chamstwem wepchać każdemu i swoje parę groszy zapisać tu i tam,żeby ogólnie każdemu wytłumaczyć jego ciemnotę i kultura to ogólnie zbędny balast taki ,który trzeba wyrzucić,żeby lżej było iść przez życie i oczywiście uśmiechnąć się można ,a nawet trzeba,żeby każdy widział,ze w razie potrzeby możemy pokazać ludzką twarz ,kiedy już z właściwą sobie swadą powiemy od serca parę słów ze swojego skansenu i wtedy tak czasem można zobaczyć swoją głupią minę,że z zemsty nietoperza zrobiła się madame butterfly

    Odpowiedz
  11. jola

    i jeżeli jeszcze ktoś czegoś nie zrozumiał to o pełnię życia tu chodzi i w tej pełni życia żyjąc myślimy,że są sprawy i rzeczy,które ukryjemy tak,żeby nikt nie znalazł,żeby nikt nie zauważył,że o takie zamki na rozliczne kody założymy i nikt niczego nie znajdzie i jedno co nam zostaje w takiej sytuacji to promocja naszego regionu i tu każdy ma swoją część do zrobienia w tym względzie,bowiem świat to teraz takie zagłębie turystyczne się zrobiło,żeby osobiście dojechać i zakosztować życia w skansenie i sobie dogodzić smakołykami tradycyjnie sporządzonymi według dawnych receptur i tu każdy czuje,że jednak coś tu nie tak jest z tą promocją,a jednak bierzemy to za dobrą monetę,bo pełnia życia bierze górę,żeby zasmakować i poczuć i zobaczyć na własne oczy te cuda kunsztu przemysłu turystycznego i niekończącej się promocji i akcji reklamujących i namawiających do wyjazdów tu i tam i my tu na naszej wsi mamy swój wkład w to przedsięwzięcie i na koncie wiele imprez przyciągających do nas wielu turystów i ta nowa nazwa naszej wody to też wpisuje się w te akcję wizerunkową i nowe oblicze naszej rzeczywistości i bowiem dla zadowolenia przyjezdnych to my tu zrobimy prawie wszystko i będziemy uparcie sobie wmawiać,że przyjezdni to zawsze racje mają i tak długo będziemy to sobie wmawiać aż w to uwierzymy i w końcu to nowe nam się spodoba i w końcu docenimy tę zmianę i ten wysiłek przyjezdnych,żebyśmy tu żyli pełnią życia,a nie tylko praca i modlitwa i przyjezdni mają oczywiście rację,że wszędzie można się pomodlić i wyspowiadać w tym internetowym konfesjonale

    Odpowiedz
  12. jola

    i trzeba dodać,że oczywiście są tacy,którzy nie doceniają tego całego podróżnego szumu informacyjnego i żadne bonusy nie dają wystarczających argumentów,żeby zakosztować jak się gdzie indziej mieszka i jaki gdzie indziej pieką chleb i w ogóle nie rozumieją po co to sprowadzać nam masło z Danii,skoro my tu mamy swoje krowy i swoje mleko i jak się przyłożymy to sobie możemy sami u siebie masła natłuc,bo my,Słowianie wiemy jak robić masło i my,Słowianie gdy wytrzezwiejemy to potrafimy zobaczyć te lodówki napchane wynalazkami,od których wapno się kasuje i ta cała różnorodność to jedno ma imię,chwyt marketingowy i wmawianie nam,że nie potrzeba nam mleczarni na miejscu i nie musimy pić mleka od swoich krów i,że rachunek ekonomiczny wypada tak,że lepiej kilometrami wieżć to mleko i potem nam to sprzedać po promocyjnej cenie i ten cały pozostały mleczny półprodukt też po promocyjnej cenie i tu aż strach tu się zastanawiać,kto,gdzie i jakie ma brudne pieniądze i tu teraz pora na uśmiech,bo jedyne co nam zostało na ten cały informacyjny szum w uszach i ,że taka lodówka to całkiem jak skansen wygląda ot,pooglądać sobie można do woli i nawet zapoznać się z ulotką dołączoną do opakowania i znowu się uśmiechnąć,że producent zapomniał umieścić podstawowej informacji na opakowaniu,że nazwa własna produktu zupełnie przesłoniła to,co my właściwe kupujemy i my,mówimy ,że mamy palmę,danonka i jogusia i,że kiedyś były czasy,kiedy się kupowało margarynę,jogurt,śmietanę i jeszcze chleb i bułki ,a teraz my dożyli delikatesów ,których prosty człowiek zrozumieć nie jest w stanie,człowiek,który ,gdy mu się mówi,że to ma ładne ,to rozumie to wprost i dosłownie i nie rozumie,że to taka lekka ironia była i taki zgrzyt dla zaspokojenia jaśnie pańskiego podniebienia i po co komu takie hm ,mataczenie,że dlaczego nie można tego normalnie powiedzieć normalnemu człowiekowi,ano nie można,bo trzeba podkreślić swoją odrębność od plebsu i pokazać sobie,że się ma swój świat dla wybranych wybrańców i,że to wstęp tylko za okazaniem wejściówek i,że to za wysokie progi jak na moje nogi

    Odpowiedz
  13. jola

    i gdy się zastanowić o co tu chodzi w tym wszystkim,gdzie jest słowo klucz do zrozumienia całego zagadnienia i to słowo to -kultura-,żeby pamiętać o swoich przodkach i naszych współczesnych i o tych,którzy to wszystko odziedziczą po nas i ,żeby w jednym geście i w każdym słowie o tym pamiętać to trzeba swoje myśli mieć tak właśnie poukładane i mało kto potrafi zrozumieć człowieka,który w ten sposób właśnie układa swoje życie i mało kto rozumie opór takiego człowieka i jego sprzeciw wobec robienia nam wody w mózgu przez kolejne polityczne frakcje i wmawiania nam nowego naszego wizerunku ,że teraz jak się zabierze tym,a da tamtym to teraz jest właśnie ta rzeczywistość, o którą zabiegamy,że jak zrzucimy z piedestału paru noblistów to będzie ten świat wartości ,którego nam brakowało i ,gdy zmieniamy naszą przeszłość warto popatrzeć na współczesność,bo my w sumie nie rozumiemy świata,który jest,a bierzemy się za manipulowanie przeszłością i tracimy z oczu przyszłość skupiając się na doraznych celach dnia współczesnego i nie rozumiemy dlaczego nie ma wciąż świata,na którym możemy się czuć bezpiecznie.bo nie rozumiemy podstawowych zasad i jedyne co robimy to się obrażamy,że nie jest tak,jak my chcemy i zamykamy w ten sposób sobie drogę do świata, o który walczymy,bo tylko rozmawiając i współdziałając z innymi możemy doprowadzić do zmian,które nas interesują i gdy zamykamy nasze domy na sto zamków z szyframi i jeszcze montujemy sobie kamery na podwórku to tak właściwie to co chcemy osiągnąć i jak zabieramy komuś jedyną żywicielkę mleczarnię,to kim my jesteśmy dla społeczności lokalnej,nie o taką kulturę nam chodzi,nie o taką kulturę niszczenia gruntu pod naszymi nogami i podcinania nam naszej gałęzi życia i oczywiście ,w każdej sytuacji można się uśmiechnąć,bo to jedna droga,żeby jakoś to wszystko przetrwać i pokazać innym,że umiemy zobaczyć,w tym wszystkim jakiś pozytyw ,bo w sumie no po prostu trzeba rozmawiać, ciągle rozmawiać i jak kto czegoś jeszcze nie zrozumiał to trzeba cały materiał powtórzyć i najłatwiej się obrazić i nie rozmawiać z nikim,bo rozmowa to wielki wysiłek ,bo rozmowa to ciężka praca taka,kiedy się chce kogoś przekonać do swoich racji,kiedy się chce,żeby wszyscy nas zrozumieli,żeby nie tylko zrozumieli,ale i zaakceptowali i nam przytaknęli i kiedy się komuś narzuca odgórnie cokolwiek i wymaga bezzwłocznego wykonania polecenia,to to jest faszyzm,który pozbawia jednostkę własnej godności

    Odpowiedz
  14. jola

    i niektórzy powiedzą,ze faszyzm to miniona epoka,że to coś, co przeżyli nasi przodkowie i niejednokrotnie się o tym przekonujemy przy okazji rocznic z tej epoki,bo wracają do nas wspomnienia koszmaru wojny i tak właściwie to tyle w nas goryczy ,że wciąż nie umiemy się uporać z przeżyciami tych strasznych czasów i zapewne nie ma rodziny,która mogła by powiedzieć,że ten temat ich nie dotyczy chociaż są tacy,którzy wciąż milczą ,bo nie mają w sobie siły,żeby opowiedzieć nam o swoich wojennych przeżyciach,nie mają siły,żeby to jeszcze raz przeżyć ,bo każde wypowiedziane słowo na ten temat to wielkie przeżycie i łzy w oczach i obrazy o których strach mówić ,nawet teraz i wydaje się nam ,ze to miniona epoka,wydaje się nam,że wspomnienia ,że istnieją już tylko wspomnienia z dawnych czasów,na które możemy z dystansem popatrzeć i niektórzy z nas zapominają w swoich codziennym życiu o tych wydarzeniach i w ten sposób mamy świat ludzi nie rozumieją swoich bliskich i kto to jest babcia i dziadek,to są takie dwa bankomaty,które spełnia każdą zachciankę swoich bliskich i niektórzy mają taki niezły hm ubaw,kiedy na widok babci powiedzą babciomat i czy babci może być przykro na takie sformułowanie to tego nikt nie bada,żadne badania opinii publicznej tego nie obejmują i nikt się tym nie interesuje,bo najważniejsze,jakie my mamy zdolne dzieci i w dobrej wierze znosimy różne wymysły zdolnych dzieci i tu dalej to już milczenie,bo co tu powiedzieć i gdzie tu zobaczyć kulturę w tym świecie zabawnych i zabawowych ludzi i czy jeszcze ktoś chciałby się tu uśmiechnąć na świat,w którym żyję ,a może ktoś ma dla dobrą radę,jak mam sobie na nowo życie poukładać i zacząć wszystko od początku i może są tacy,którzy mi powiedzą na jakim świecie żyję i,że tak w sumie to nie warto z nikim rozmawiać,bo w sumie koniec końców i tak wciąż rozmawiamy sami ze sobą,bo szukamy ludzi takich jak my sami,którzy nam tylko przytakują

    Odpowiedz
  15. jola

    i tu warto podkreślić wspomniany już fakt zderzenia dwóch kultur naszej kultury i kultury dalekowschodniej i o tym, że takie różnice są można przekonać samego siebie, wystarczy wstąpić do dalekowschodniej restauracji i tam w kilka osób zamówić sobie obiadek i przeżyć niemałą konsternację, na widok całego mnóstwa miseczek i właściwie to, co jest moje, a co jest nie moje to tu na to nie ma jednoznacznej odpowiedzi i kto, co sobie zamówił to też mało ważne, bo to co najważniejsze to spotkanie przy wspólnym stole i możliwość, żeby sobie coś wybrać z tego szeregu różnorodności i pokosztować, że może to dobre, a może tamto jeszcze lepsze i tu wracamy to naszej wody z naszych ujęć wody i można by się z głupia frant zastanawiać, co nam lepiej smakuje, czy lepsza była ta woda, co była, czy lepsza ta woda z nową etykietą i pójść jeszcze dalej i pościągać etykiety z innych wód i posmakować tej różnicy w smaku i dojść do wniosku, że większość to ciężko odróżnić od siebie i w tej całej sprawie jest coś, co nas wszystkich łączy, wspólny rachunek za ów dalekowschodni posiłek i kelner bowiem nie zadał sobie żadnego wysiłku, żeby zapisać, kto, co zamówił i tu pora na uśmiech, że jak się wspólne jadło to teraz się wspólnie poskłada tyle, co trzeba i jeszcze dorzuci stosowne opłaty poza wspólnym rachunkiem, żeby kelner miał w swoim kajeciku dowód na to, że udzielił nam się ów dalekowschodni klimat i nawet zasmakował i,że co warto podkreślić to ten klimat wspólnego posiłku, że przecież wszyscy jesteśmy tacy sami i gdyby ktoś chciał podkreślić przy takim stole, że jest ważniejszy od innych to niech popatrzy na miseczki na stole, trudno powiedzieć, która miseczka jest najważniejsza i trudno się tu posprzeczać, bo wszystkie miseczki są jednakowe, tak właściwie to są jednakowe i wszystkie są ważne i potrzebne i przy takim stole można odpocząć, bo tam nikt nie liczy i nie sprawdza i tylko słychać radość

    Odpowiedz
  16. jola

    i różnice naszej kultury i tej dalekowschodniej można by powiedzieć, że są nie do pokonania i dla nas w zasadzie to tylko taka ciekawostka ze świata i nic poza tym i tak właściwie to nie zadajemy sobie trudu, żeby zrozumieć te inne kultury i poprzestajemy na stwierdzeniu, że inne kultury są i mają swoje zwyczaje i tak właściwe to te inne kultury to nas nie interesują i dopiero, gdy pojawiają się konflikty, dopiero wtedy dociera do nas cała złożoność naszego świata i ta cała złożoność to tylko taki dowód na to, że można inaczej zobaczyć to wszystko co nas otacza i podjąć temat różnorodności jako temat, który pomoże nam w tej różnorodności zobaczyć nas samych w innym świetle i, że nasza kultura to nie jest ten jedynie słuszny wymiar świata, bo są ludzie, od których możemy się nauczyć nowego spojrzenia na otoczenie i rozmowa jest ważna, kiedy jest ktoś , kto umie rozmawiać i rozmowa to jedyna szansa na zrozumienie innych i tylko poprzez rozmowę możemy zobaczyć, że otaczają nas ludzie, którzy są potrzebni i ważni i ten cały hejterski świat w necie nie ma żadnego usprawiedliwienia i nie można bezkarnie mówić rzeczy, które mogą nas skłócić nawzajem ze sobą i nie można nadużywać tego technicznego świata dla siebie i gdy ktoś nam usiłuje wcisnąć kit, że jakiś komputer ma super mega system antywłamaniowy, do którego nikt , żaden haker nie będzie miał dostępu to jest tylko taka bajka dla dzieci, dzieci, które nie wiedzą na jakim świecie żyją i jedno co widać, to presja, coraz większa presja na nas wszystkich , żeby kupować sobie ten cały sprzęt high tech i każdemu wcisnąć do ręki telefon i dać do zrozumienia, że to jedynie słuszna droga i tu można się uśmiechnąć, bo są tacy, którzy uśmiechają się na wieści z naszego świata o aferach podsłuchowych, bowiem na dalekim wschodzie żyją i pracują wysokiej rangi urzędnicy, którzy nie mają własnego telefonu ani kompjutera i takie hasła, że nie ma jutra bez komputra to tylko marzenie paru biznesmenów, którzy chcą nas mieć w szachu i w razie potrzeby, gdy im to będzie na rękę powiedzą nam mat i daj lajka , no daj pan lajka, nie bój się pan i powiedz pan, co pan myślisz i daj pan lajka i pana kompjuter się ucieszy i ten kumpjuter się ucieszy i ogólnie komputer też człowiek i jak się takiemu komputerowi lajka wyśle to od razu lepiej mu te układy scalone się scalają i mu się krzem nie lasuje po plikach i ogólnie to zderzenie kultur tu chodzi humanoida i człowieka i na tym zderzeniu można nieźle zarobić

    Odpowiedz
  17. jola

    i tu jedno co można dodać, że tak ogólnie to wesoło sobie żyjemy i dobrobyt na naszym świecie aż taki , że ściągają tu setki ludzi ze świata, żeby zakosztować tego wesołego życia i tego nieustannego nastroju do świętowania w dzień powszedni i każdego dnia na naszych stołach pełno wszystkiego, a nasze lodówki aż czasami pękają w szwach od tego dobrobytu i w necie pełno wiadomości o tym, jak przyrządzić różne rozkoszne dania, żeby dzieci chciały cokolwiek zjeść i w necie pełno pomysłów na nowe czasy, czasy, które z jedzenia uczyniły zabawę dla dzieci i dorosłych i tu aż czasami głupio dodać, że to jedyne, co nam oferuje XXI wiek naszej ery i rozrywka i zabawki do rozrywki oto wszystko, co oferuje nam XXI wiek naszej ery i najważniejsze to tak ułożyć sobie grafik, żeby wyrwać dla siebie jak najwięcej dni wolnych i pojechać na wymarzony wypad tu i tam i poużalać się nad biedakami, którzy siedzą w robocie i dać kilka dobrych rad takim biedakom, że o tu tego pana to trzeba szturchnąć, bo nie tak wygląda i tamtej pani to koniecznie zwrócić uwagę, żeby w końcu zobaczyła co i jak, żeby się do standardów na nowe czasy douczyła i ta nazwa wody to też trzeba by zobaczyć w nowej odsłonie, bo co ma jakiś tam hetman do wody i ogólnie, że woda to woda i tyle i ogólnie zabawa ciągle trwa i bawią się nami różni weseli ludzie, a my śmiejemy się razem z nimi jakie z nas są ciemnoty i takie tam życiowe ofiary i dzięki tym dobrym radom i tym dobrym fachowcom to faktycznie to wyrosły z nas ofiary losu i tu nic tylko się uśmiechnąć do tego świata XXI wieku naszej ery, no popatrzcie no co wyście tu nam urządzili i macie to, co sami chcieliście

    Odpowiedz
  18. jola

    i tak zastanawiam się dlaczego tak to wszystko wygląda, dlaczego nas tu ciągle upominają i nam prawią morały, dlaczego w czarnych teczkach przywożą nam tu swoją ciemność i wmawiają nam, że to ta jasność na którą tyle czekaliśmy i to wszystko pewnie z tego, że w tym innym świecie to religia to taka prywatna sprawa jest, a u nas to każdy wie, że jak co roku ojciec franciszkański nas odwiedzi po kolędzie i zmówimy wspólnie modlitwę i podziękujemy ojcom za wsparcie duchowe i posługę duszpasterską i jak trzeba to powiemy , że marne u nas zdrowie i mamy trochę wyrzutów sumienia , że za mało na wspólne modlitwy chodzimy i tak w sumie to myślę, że te różnice między nami, a resztą to takie duże, że czasami to budzimy mieszane uczucia i konsternację i najlepiej to wyśmiać nas i ten nasz świat, bo mało kto potrafi zrozumieć, że nikt nie istnieje tylko dla siebie i mało kto widzi, że realizując siebie możemy narazić siebie i innych na niebezpieczeństwo i mało kto rozumie, że religia to nie może być prywatna sprawa, bo religia to nasza wspólna wartość, której nie możemy zamykać tylko dla siebie i mało kto rozumie, że treści umieszczone w naszych telefono-komputerach to też nasza wspólna własność i prywatność, gdzie jest prywatność i nasza religia mówi, że prywatność nie istnieje i żadna twoja myśl nie jest twoją własnością i, że oczywiście można się uśmiechnąć , gdy ktoś nas upomina i prawi mi morały i, że to zrozumiałe dla mnie jest to niezadowolenie i te upomnienia i te morały, bo w tej ciemności, w której żyjecie słabo widzicie i słabo słyszycie i Autor tu przypuszcza, że ta nowa nazwa wody wypłynęła ze strumienia Horynianka i ogólnie to jest coraz weselej dzięki temu wyjaśnieniu i nasz prestiż nieustannie się podnosi i tu uśmiechnąć się można do tego pijara naszej wody i na powitanie zamiast herbatki to Horynianka

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *