Mord dokonany przez bandy ukraińskie w Nowinach Horynieckich

Ponieważ Nowiny Horynieckie były jedną z niewielu w większości Polskich osad w regionie, mieszkańcy odczuwali zagrożenie i opuścili wioskę na wiosnę 1944 roku, udając się do bezpieczniejszych miejsc w okolicę Jarosławia, Leżajska, Łańcuta czy Narola. Wioska była w fatalnym stanie, bowiem została częściowo spalona przez Niemców, jednocześnie opuszczone domostwa były szabrowane przez Ukraińców.

W sierpniu 1944 roku kilkanaście rodzin postanowiło wrócić do wioski i zebrać trochę zboża na chleb. Głównym powodem ośmielenia się wejścia na teren wsi były wieści z frontu sowiecko-niemieckiego, gdzie sowieci szybko posuwali się na zachód, a UPA starając się nie ściągać na siebie uwagi, przegrupowała się w większych kompleksach leśnych i ukrywała w bunkrach. Jednakże we wsiach ukraińskich nadal było sporo uzbrojonych chłopów, którzy tworzyli bandy wiejskie. Stąd gdy polska partyzantka dowiedziała się o planowanej napaści przez takie bandy na Nowiny, ostrzegła mieszkańców. Ci postanowili udać się do Horyńca i na stacji czekali na pociąg, by wyjechać w bezpieczne miejsce. Na stację przychodzili Ukraińcy i przekonywali Polaków, że nic im nie grozi, że tutaj UPA nie ma i już nikt nie wojuje, przekonując kilka rodzin, które wróciły do wioski.

19 sierpnia o świcie uzbrojeni Ukraińcy z okolicznych wsi napadli na Nowiny, wyszli z lasu od strony Świdnicy i podpalili wioskę. Zaskoczeni ludzie uciekali wyrwani ze snu w koszulach nocnych, tym co nie udało się ukryć zostali na miejscu zamordowani.

O świcie część Ukraińców uzbrojonych w karabiny i reszta w narzędzia takie jak siekiery czy widły, otoczyła wieś i zaczęto ją palić oraz mordować Polaków. 10 letnia Ewa Orłowska spłoszona uciekała pośród płonących zabudowań, w oddali zobaczyła wołającego ją polskiego partyzanta Józefa Kazika, który się wcześniej ukrywał w Nowinach. Chciał on zabrać ze sobą dziewczynkę, ale nie zdążyła do niego dobiegnąć, została trafiona kulą, Ukrainiec jeszcze podbiegł do niej i kilkoma strzałami ją dobił.

W domu zaskoczona została rodzina Krzychów. Zostali rozstrzelani na miejscu. W stodole spało rodzeństwo Bernard i Helenka Krzych, którzy przyjechali do rodziny z Francji na wakacje, ale wybuchła wojna i nie mogli wrócić do domu. Dlatego zostali w Nowinach. Nad ranem obudziły ich strzały, postanowili uciekać. Znaleziono ich potem oboje martwych na drodze, trzymających się za ręce…

Przy płonącej stodole Ukraińcy nie zdążyli zabić osiemnastoletniej Marysi Orłowskiej. Uderzyli ją kolbą w głowę rozbijając ją. Ciężko ranna próbowała się odsunąć od ognia, ale nie udało się jej, spaliły się jej nogi do kolan, z bólu wykopała w ziemi dziury rękami. Zamordowany został wtedy też Ukrainiec z rodziną, za to że miał żonę Polkę.

spalone nowiny

Spalona Wioska

W ten feralny poranek zginęło 11 mieszkańców Nowin. Niestety potem ginęli następni. W kwietniu 1945 roku na Zagórze koło Starego Brusna zginął Antoni Haliniak, który osierocił ośmioro dzieci i żonę w ciąży. Miejsce jego pochówku do dziś jest nieznane. Michał Bąk zamordowany został w okrutny sposób w lesie bruśnieńskim, uprowadzony z pola, gdzie chciał zebrać trochę zboża. Przed śmiercią był torturowany, wyrwano mu język, wydłubano oczy, pokłuto całe ciało. Ręce miał związane drutem kolczastym. Osiemnastoletni Marian Nepelski zaginał bez śladu idąc do Narola. Po latach okazało się, że został zamordowany w okolicy Gorajca. Zamęczono na śmierć używając bestialskich tortur 23 letniego Michała Krzycha, natomiast Andrzej Mazurkiewicz został rozstrzelany.

Nowiny niemal całkowicie zostały spalone i rozszabrowane przez Ukraińców. Poniżej lista 17 zamordowanych przez nacjonalistów i bandziorów Ukraińskich – mieszkańców Nowin (w tym nazwiska pogrubione, to ofiary z 19 sierpnia):

  1. Gudz Szymon (75 lat),
  2. Kazik Anna (36 lat),
  3. Kazik Anna (38 lat),
  4. Kazik Katarzyna (38 lat),
  5. Kazik Jan (91 lat),
  6. Krzych Barbara (57 lat),
  7. Krzych Michał (22 lat),
  8. Krzych Bernard (7 lat),
  9. Krzych Michał (36 lat),
  10. Krzych Helena (13 lat),
  11. Krzych Agnieszka (70 lat),
  12. Orłowska Ewa (10 lat),
  13. Orłowska Maria (20 lat),
  14. Bąk Michał (41 lat),
  15. Haliniak Kazimierz (45 lat),
  16. Haliniak Marian (18 lat),
  17. Mazurkiewicz Andrzej (45 lat),

Do końca nie jest znana liczba zamordowanych mieszkańców Nowin. Ludzie ginęli w niewyjaśnionych okolicznościach i do dziś nie wiadomo gdzie zostali pochowani. Milicjantami z Nowin Horynieckich, którzy zginęli byli też, Władysław Juzwa i Władysław Hałucha.

fot. ze zbiorów Pani Władysławy Baran

Po wojnie, gdy sytuacja uspokoiła się po Akcji Wisła, kiedy to wywieziono Ukraińców na ziemie odzyskane, niektórzy mieszkańcy Nowin wrócili na swoje gospodarstwa. Wystawiono wtedy też krzyż-pomnik na mogile pomordowanych 19 sierpnia. Odbyła się wtedy uroczystość upamiętniająca owe wydarzenie.

uroczystosc

W 2006 roku powstała idea, by postawić pomnik 17 pomordowanym przez bandy mieszkańcom Nowin, tuż obok mogiły, gdzie pochowano 11 mieszkańców Nowin, zamordowanych 19 sierpnia. Inicjatorami wydarzenia były dwa stowarzyszenia: Stowarzyszenie Rozwoju Nowin Horynieckich i Stowarzyszenie Spadkobierców Polskich Kombatantów. 20 sierpnia 2006 roku pomnik został odsłonięty i stał się powodem, dzięki któremu organizowane są uroczystości patriotyczne w tym miejscu.

fot. z książki „Piastowo”, historia zaczerpnięta z książki „Tam był nasz dom”

2 myśli nt. „Mord dokonany przez bandy ukraińskie w Nowinach Horynieckich

  1. Pingback: Uroczystość ku pamięci pomordowanych mieszkańców Nowin Horynieckich

  2. Andrij Bożyk

    Za wydarzenia 18 sierpnia 1944 r. w Nowinach Horynieckich nie jest odpowiedzialny oddział UPA Iwana Szpontaka „Zalizniaka”. Na przełomie lipca i sierpnia 1944 r., jednostka starała się przetrwać walki na froncie niemiecko-sowieckim na poligonie jaworowskim, bazując w okolicach miejscowości Magierów. Na teren powiatu lubaczowskiego powróciła pod koniec sierpnia 1944 r. Stąd też 11 Polaków z Nowin Horynieckich, prawdopodobnie poniosło śmierć z rąk oddziału ukraińskiej samoobrony tzw. Kuszczowych Oddziałów Samoobrony. Mogli za nią stać członkowie kuszcza Łówcza z ówczesnego 24 Okręgu Rawa Ruska, lwowskiego Obwodu OUN. Akcja miała charakter odwetowy za grabieże ludności ukraińskiej z sąsiednich wsi oraz za zaangażowanie się ludności polskiej Nowin Horynieckich w pomoc partyzantom z polsko-sowieckich grup dywersyjnych. 16 lutego 1944 r. partyzanci ze sowieckiego zgrupowania Petra Werszyhory oraz oddziału AK Tadeusza Kuncewicza „Podkowy”, stacjonując we wsi, wysadzili tory pobliskiej linii kolejowej. Z kolei pod koniec kwietnia 1944 r. partyzanci z kompanii AK „Narol” Karola Kosteckiego „Kostka” wraz członkami sowieckiego oddziału „Duba” ze zgrupowania Borysa Szangina przeprowadzili akcję wysadzenia mostu kolejowego w pobliżu Nowin Horynieckich. W związku z tymi operacjami dywersyjnymi, 30 kwietnia 1944 r. Niemcy przeprowadzili pacyfikację wsi i rozstrzelali członków 7 rodzin ukraińskich z Nowin Horynieckich. W 1939 r. wieś zamieszkiwało 580 Polaków i jedynie 60 Ukraińców (12-15 rodzin). Zwraca uwagę fakt, że podczas niemieckiej pacyfikacji będącej odpowiedzią na współpracę polskich mieszkańców wsi z partyzantką polsko-sowiecką zginęli Ukraińcy (co druga rodzina we wsi). Brak informacji w powojennej historiografii o polskich ofiarach świadczy o tym, że w czasie pacyfikacji miejscowości ktoś musiał bardzo precyzyjnie wskazać rodziny ukraińskie i ominąć polskie. Trudno nie domniemywać, iż to ktoś z polskich mieszkańców Nowin Horynieckich świadomie i celowo wskazał swoich sąsiadów Ukraińców jako współodpowiedzialnych za akcję wysadzenia linii kolejowej. Na początku maja 1944 r. ludność polska opuściła Nowiny Horynieckie, zapewne w usprawiedliwionej obawie przed zemstą Ukraińców. Jednak zemsta przyszła 18 sierpnia 1944 r., dotykając tych Polaków, którzy wrócili wówczas do swojej wsi. Kolaboracja ludności polskiej Nowin Horynieckich i polskiego podziemia z sowiecką partyzantką doprowadziła niestety do śmierci najpierw Ukraińców, a potem Polaków.
    Źródło: I. Caban, Na dwa fronty. Obwód AK Tomaszów Lubelski w walce Niemcami i ukraińskimi nacjonalistami, Lublin 1999, s. 259-262; M. Sztarski, Zuchwały rajd, Warszawa 1987, s. 31; Archiwum IPN w Rzeszowie, IPN Rz 191/198, Rejestr miejsc i faktów zbrodni hitlerowskich – powiat Lubaczów, s. 18; Лiтопис УПА. Нова серія, т. 12, Воєнна округа УПА «Буг». Документи і матеріали (1943-1952), peд. B. Морoз тa O. Вовк, Київ – Торонто 2009, c. 471-472, 591; Бастіон і Батурин. УПА та підпільна адміністрація ОУН в Ярославщині, Любачівщині та Томашівщині в рр. 1944-1947, peд. I. Лонкевич, Торонто – Львів 2012, c. 408-409; B. Кубійович, Етнічні групи південнозахідної України (Галичини) на 1. 1. 1939, Wiesbaden 1983, s. 46; A. Любицький „Історія Старого Брусна”, зошит 6, c. 11, рукопис; Центральний державний aрхів вищих oрганів влади та yправління України, фонд 3833: Краєвий провiд (Керiвництво) Органiзацiї українських нацiоналiстiв на Захiдно-українських землях, опис 1, справа 126, Надзвичайний звіт

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *