Oddziały generała Andersa w Horyńcu szukają szpiegów

24 września w nocy grupa operacyjna kawalerii gen. Andersa zatrzymała się na postój w rejonie Rudy Różanieckiej. Stąd gen. Anders zamierzał się przebić rajdem do granicy Węgierskiej. Podjęto marsz w kierunku na Płazów – Brusno – Horyniec. Pod Horyńcem 24 września 25 pułk ułanów idący w straży przedniej stoczył bój spotkaniowy z niemiecką kolumną pancerno-motorową. Następnego dnia (25 września) grupa kawalerii zatrzymała się w Wólce Horynieckiej, tam dołączyły resztki rozproszonych oddziałów, część oficerów zakwaterowanych została w pałacu Karłowskich. Grupa ta miała za zadanie znaleźć szpiegów, którzy donosili Niemcom. Jednym z nich był Alojzy Bill – Dyrektor Szkoły w Horyńcu, drugim leśniczy o nazwisku Drobik. Bill zdołał uciec (przedtem zakopał w sobie znanym miejscu kosztowności, potem jak ponownie wkroczyli Niemcy, przyjechał i je zabrał). Leśniczego Drobika złapano w leśniczówce, pod bronią nakazano mu zaprowadzić ich do drugiego szpiega. Drobik postanowił jednak uciekać koło bramy pałacowej i tam go zastrzelono. W nocy z 25 na 26 września oddziały Andersa udały się w kierunku Jaworowa. Po drodze napotkały na oddziały niemieckie i zostali rozbici.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *