Pochodzenie nazwy Horyniec – Polemika

W Gazecie Horynieckiej Pan Mariusz Koper podjął się tematu związanego z wywodzeniem się nazwy miejscowości „Horyniec”. Sądzę, że może to być ciekawa wycieczka, która może przynieść niezwykłe efekty.

Warto tutaj bliżej przyjrzeć się sufiksowi -yniec, sądzę, że w naszej okolicy raczej nie powinno się używać tej końcówki z literą „y”, biorąc za przykład Zwierzyniec, jako podobną nazwę, tylko położony niedaleko Lubliniec. Po Ukraińsku Lubliniec brzmi: Lublyneć, natomiast Horyniec: Horyneć. Pierwszy dokument jaki istnieje, gdzie znaleźć możemy nazwę Horyniec, to akt nadania wsi z 1444 roku i tam występuje jako „Horinecz” – w przypisach interpretowany jako „Hariniec”. Ewidentnie można uznać, że okolica Horyńca była zasiedlona w większości przez Rusinów, Polacy zaczęli napływać po przejęciu Horyńca przez Piotra zwanego Pieczykurem. Śmiało można powiedzieć, że dla Polaków nazwa miejscowości miała literę „i” przed sufiksem -niec (ukr. -neć) natomiast Rusini w swojej mowie zawsze wymawiali „y” w takich nazwach. Stąd nazwa Horyniec jest typową Ukraińską nazwą, co nie ulega dyskusji, a my raczej powinniśmy wedle oryginału z 1444 roku nazywać Horyniec – Horinecz. Często bywało tak, że podczas spisów ziem, granic, tworzenia map, urzędnik królewski zapoznawał się z nazwami używanymi przez miejscowych i tak je też zapisywał. Ze względu na ukształtowanie Horyńca, gdzie było bardzo dużo bagien przy Gliniańcu i Radrużce, raczej należy uważać, że sąsiedni Radruż był większą i starszą wioską, bowiem w akcie nadania wsi Horyniec, Radruż już występuje jako sąsiednia wioska. W Radrużu natomiast istniały dwa ciekawe przysiółki: Hałanie i Hrynie, w okolicy można było też znaleźć takie przysiółki jak: Makary, Mastykarze, Kuzyki, Trusze, Koguty. Wszystkie te przysiółki powstały w bardzo prosty sposób, od nazwisk gospodarzy, którzy mieli tam swoje gospodarstwa i tak nazywano tamte okolice. Bardzo dobrym przykładem są Hałanie i gospodarz o nazwisku Hałań, którego rodzina tam mieszkała, ale po wojnie została wywieziona. Podobnie z przysiółkiem Radruża Hrynie i rodziną Hryń. Śmiało można tutaj powiedzieć, że za Hałaniami były pola, na których swoje gospodarstwo miał niejaki Horyń, albo Horyneć – warto tutaj przypomnieć, że w Bruśnie Starym kiedyś mieszkała rodzina o nazwisku Hrabieć. Dziś w całej Polsce można znaleźć bardzo dużą ilość ludzi o nazwisku „Horyniecki” a także wiele odmian tego nazwiska.

Na podstawie tych informacji można śmiało dowieść, że nazwa Horyniec, pochodzi od nazwiska, najprawdopodobniej ruskiego chłopa. Natomiast skąd pochodzi nazwisko tego chłopa, czy też jakiegoś małego właściciela ziemskiego, to już inna bajka. Równie dobrze mógł on tak jak Pidhorecki (Podgórecki) ze Starego Brusna mieszkać pod górą, jak i być garncarzem, lepiącym garnki z wszędobylskiej horynieckiej gliny w okolicy Gliniańca. Wtedy chłop ten robiący „horńce” nazwany byłby „Horniec„. Inną ciekawą hipotezą byłoby nazwanie Horyńca od dziury w ziemi, jaką niewątpliwie z perspektywy Nowin Horynieckich, Wólki, czy Radruża jest Horyniec. Wielka gliniana dziura – taki Garniec. Podsumowując, jest wiele wyrazów zawierających inne wyrazy z przypadku, niemających żadnych związków np z górą, takim przypadkiem jest Gorajec (pierwotnie Horajec) leżący na niemal idealnej płaszczyźnie.

4 myśli nt. „Pochodzenie nazwy Horyniec – Polemika

  1. jola

    i może by autor przychylniejszym okiem spojrzał na górzyste pochodzenie nazwy Horyńca ,gdyby Pan doktor nauk polonistycznych zobaczył,że my,Horyńczanie mamy sklep na górce i mamy tez aptekę na górce i pocztę też mamy na górce i jeszcze mamy całą hm… dzielnicę Na Górce i ten kontrowersyjny koścoło-cerkiew też mamy na górce i,że tak na oko to widać,że niedawnymi czasy gościł na naszej wsi lądolód i sobie w centrum usługowo-handlowym taką górkę naniósł i,że może jakiś geologiczny spec zna dokładniej historię tej terasy rzecznej i,że to w sumie taka górka i nie górka i,że może by się przyjrzeć temu strumyczkowi Horynianka i może to tam mieszkał ten właśnie ,który się przyczynił do nazwy naszej ws i to takie tam parę groszy do tego zawiłego pochodzenia nazwy ,że nawet doktory z wielkiego miasta nie dają rady

    Odpowiedz
  2. jola

    i,że może i zawiłość w jakaś jest i może i to wynika z historii wielości kulturowej tego terenu ,w którego przeszłość wpisują się różne nacje,znaczy narody i tu można by się zakopać w liczne zródła i zródełka dokumentujące różne fakty z życia pogranicza polsko-ukraińsko-rusko-żydowsko-niemieckiego i zobaczyć ,że dochodzimy do muru,który nas nawzajem dzieli i można by rzec,ze dzieli nas wszystko i,że czasem aż boli takie to są różnice i dlatego budujemy coraz szczelniejsze granice naszych i tamtych i o na trzy palce miedzy nam zabrał i gdzie tu zobaczyć zawiłość językoznawczą,że o po polsku wszyscy mówimy ,a dogadać się nie idzie i przyczyna jest wciąż ta sama od pradziejów,że każdy swój dom buduje na podobieństwo warowni i można tu dodać,że właśnie słowo kościół wywodzi się od słowa czeskiego kostel i łacińskiego castellum i,ze to pewnie z tego powodu,ze z daleka to ciężko niegdyś było można odróżnić warownię od kościoła,bo budowane były w podobnym stylu z fosą i murami obronnymi i na górce i tu wracamy do naszych horynieckich górek i wzniesień i pagórków i można by nazwę naszej wsi wywodzić od przymiotnika, horyniecki i zobaczyć w tym słowie i hory i niecke horyniecką ,że my tu w takiej niecce między horkami jak sie jeszcze tu nieco pobawić ta materią językoznawczą to widać materiał do kolejnego numeru gazety horynieckiej,co polecamy uwadze P.T.REDAKTORÓW

    Odpowiedz
  3. jola

    i tu warto jeszcze przypisy dodać,żeby się nie było do czego doczepić i tylko,że tu takie wielkie ale w podawaniu tych przypisów widać,,że właściwe to nie ma komu tych przypisów tu podawać,bo tak ogólnie to taki sztuczny tłok tu widać,ze każdy po sensacyjkę swoje kroki tu kieruje,żeby właśnie tu przyjść i się doczepić do każdego słowa,które tu zostało wygenerowane i,ze najlepiej to do władzy iść i niech porządek tu zrobi,żeby ludność całego świata mogła mieć pełną informacyjkę i tu dalej zdziwienie takie i zaskoczenie graniczące z obrzydzeniem,że po co tu ludność zagląda jak tu taki marny poziom jest informacji,ze może by na sąsiedni blog ludność się przeniosła i dała się uwieść i tam swoją porcję informacji łyknęła i dalej to takie nieporozumienie widać,bowiem informowanie ludności to taka delikatna materia,ze niektórzy to się boją przeniknąć granicę tej materii i z aktualnych wydarzeń to się dowiedzieć można prognozy pogody ,bo ogólnie wiadomo,że pogoda to bezpieczny temat i nikt się do paru obrazków ze słońcem nie doczepi i tu więc do przypisów nieubłaganie zmierzamy,ze mianowicie to wygląda tak,ze tu napisane to wszystko z głowy i jak się ma głowę to można różne tekściki wygenerować i oczywiście po zapoznaniu się z paroma słownikami różnych wyrazów polskiego i obcego pochodzenia i,że naprawdę nie potrzeba dużo ,żeby coś wygenerować z klawiatury komputera i co polecamy uwadze wszystkich ,którzy tu zaglądają i mierzi ich poziom zamieszczanych tu tekstów i komentarzy do tychże testów i w dalszej części przypisów to widać wieloletnią edukację każdego dnia i,że najwięcej rozumu daje szkoła życia.

    Odpowiedz
  4. jola

    i jak się to wszystko razem poskłada to niestety widać gąszcz informacji i trzeba tu biegłość niejaką posiadać,gdzie sedno sprawy,a gdzie dygresja i,ze tylko wkurzyć się można,że jak to tak informować dezinformująco i tu wracając do nazwy naszego uzdrowiska to jednak wymiękamy i zdajemy się na autorytet z miasta i ogólnie,ze sprawa rozwojowa jest i prosimy o adres tego,co tego garnka z gliny tu lepił przy tym rzeko-potoku i może jak by ktoś coś wiedział to byśmy jakiś archeologów tu zawołali i tu się czegoś dokopali w sprawie nazwy i ,że może by na cel jakiś funduszy unijnych się dokopał na rewitalizację nazwy naszej wsi,która ogólnie teraz słynie z piękności i zrównoważonego rozwoju i tej linii byśmy się trzymali i o tym wszystkim byśmy się pochwalili i,ze są rozliczne dokumenty świadczące o tym i tu warto by na podsumować,że każdy ogólnie sobie chwali inwestycyjny boom z unijnego rozdania i jak my już tego tłustego kotleta z unii jakoś żeśmy przełknęli to teraz pora na wizytę w toalecie i może są tam wykałaczki,albo coś na kształt tego ,zeby sobie ulzyc na tej przystani dla samotnych białych żagli i spokojnie dac sie ponieść w siną dal i łyknąć tej bryzy morskiej z odświeżacza powietrza i się uśmiechnąć,bo przecież każda liszka swój park chwali i my tu piknie momy,ze aże by nom ino gorzy nie beło

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *