Recenzja książki: Ostatni nabój z ładownicy

nabojW sieci niewiele można znaleźć informacji o tej książce, głównie coś w tym stylu: Wspomnienia żołnierza UPA z kurenia „Zalizniaka” z powiatów jarosławskiego, lubaczowskiego i tomaszowskiego opis książki: Kureń „Mesnyky” (Mściciele) toczył walki z NKWD, polskimi oddziałami partyzanckimi, MO, Wojskiem Polskim, bronił ukraińskich wsi, a także popełnił szereg zbrodni na polskiej ludności cywilnej, między innymi w Wisznicy, Gorojcu, Rudce, Bruśnie, Kowalówce, Cieszanowie.

Śmiało można powiedzieć, że tereny przygraniczne mają bardzo jasną wizję UPA i ich żołnierzy, byli po prostu zbrodniarzami. Tymczasem ta książka daje nam dość niezwykłą możliwość, wejścia w skórę osobnika, którego nazywamy takim zbrodniarzem. Może być to przeżycie trochę szokujące, bo po spodziewanych scenach niemal jak z horroru, stajemy przed niezwykłą przygodą wojenną, gdzie tło stanowią między innymi nasze tereny. Książka pasjonująca, pisana prostym językiem świadka. Lektura ta stanowi niezwykłą okazję do poznania osławionego wroga od środka. Co najważniejsze, nie jest nasycona propagandą, tylko „swoim punktem widzenia”. Z wieloma rzeczami czytelnik nie może się zgodzić, ale to już indywidualna sprawa i ocena.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *