Kategorie
Foto Newsy

Sputnik zaraz po wykonaniu – aż lśni ta kultowa Horyniecka Fontanna

sputnik

10 odpowiedzi na “Sputnik zaraz po wykonaniu – aż lśni ta kultowa Horyniecka Fontanna”

i warto się zadumać nad historią różnych rzeczy i aż niektórym łzy się kręcą na historyczne fotografie i na wspomnienia jak to kiedyś było i szukamy wciąż szukamy tej historii w tych rzeczach,które teraz mamy i aż łza się w oku kręci gdy tej historii w tych nowych rzeczach nie widzimy i myślimy ,że te nowe to już nie ten klimat,to już jakieś obce i nie widzimy w tym ducha dawnych czasów i,że teraz żyjemy w innym wymiarze ,w którym każdy z nas to hrabia Karłowski i książę Poniński i o oto idzie pan Stadnicki,kłaniam się moje uszanowanie wielmożnemu panu i to wszystko to z tego ogólnego dążenia do dobrobytu i ogólnie każdy teraz to niby hrabia na swojej zagrodzie i każdy szuka jeleni,którzy by służyli za podnóżki dla jaśnie państwa i ich jaśnie pańskich dzieci i tu właśnie w tym tkwi ten nowy duch nowych czasów demokratycznej rzeczywistości i ogólnie wesołość taka z tego wynika do czego to my doszliśmy własnymi siłami i tak sobie myślę,ze taki hrabia Karłowski,ten prawdziwy przedwojenny to taki w sumie nasz przewodnik duchowy z minionej epoki,bo z biednej rodziny pochodził,a doszedł do ogromnej fortuny i licznych ważnych stanowisk i niektórzy z lekceważeniem traktują ten dorobek za sprawą mariażu z księżną i ten cały dorobek wyśmieją,ze ot ,chłopek roztropek wieśniaczysko od ekologicznego rolnictwa i pożal się nad tym jego dorobkiem szefa uzdrowiskowego lecznictwa i ogólnie też nad tym jego posłowaniem i tym bankowym dorobkiewiczostwem i tak sobie myślę,ze nad tym naszym dorobkiem to ten można się użalić i tylko westchnąć cichutko,ze ten hrabia to jednak pracowity taki był i i jak my byśmy tacy pracowici byli to inaczej by to wszystko wyglądało i tak sobie myślę,że bardziej ekologicznie,znaczy z uszanowaniem dla otoczenia i ogólnie środowiska i tu można by rzec wyprzedził swoja epokę swoim sposobem myślenia i tu należą mu się za to wyrazy szacunku od nas,którzy tu pracujemy nad tym,żeby uzdrowisko stanowiło wzór ekologicznego myślenia i zastanawiam się nad ta historią i nad tym ,ze przeszłość to nasza współczesność i tylko niektórzy nie chcą tego dostrzegać zadufani w siebie i w swój dorobek nie widzą,ze są zaledwie kontynuatorami przeszłości,o której chcieli by zapomnieć,a przeszłość wciąż wraca i dopomina się o szacunek

i każdy z nas świadomość taka ma w sobie,że ochrona środowiska naturalnego to jedyna droga jaka istnieje,żeby istniało życie na naszej planecie i myślenie ekologiczne to ważna kwestia w obliczu rosnącej liczby ludności naszego globu,jednakowoż decyzje każdego z nas,decyzje dnia powszedniego pokazują,że zwycięża w nas wygoda i komfortowe wizje życia w klimatyzowanych samochodo-domo-pracowniach i mało kto myśli o ochronie środowiska kiedy planuje swój urlop ,że najbardziej ekologiczny jest urlop w miejscu swojego zamieszkania i mało kto myśli o ekologii w ogóle,bo zwycięża ekonomia wzrostu gospodarczego, a rosnący popyt na towary to powód do zadowolenia różnych rankingów rozwoju gospodarczego na arenie międzynarodowej i nikt nie mówi wtedy o ekologii,bo w sumie to taki niewygodny temat do rozmowy,bo w sumie w ekologii chodzi o bycie takim nędzarzem,co to liczy każdą szczapę drzewa wrzucanego do pieca zimą i liczy każdą kropelkę benzyny na wyjazd do znajomych w znanym kurorcie i ,że do szmateksu idzie bidak taki,bo wie ile kosztuje wyprodukowanie jednego swetra ze sterty tych plastikowych butelek po coli i aż żal patrzeć na takiego ekologa,który nie surfuje po necie,bo liczy każdy grosz na rachunku za prąd,a prąd to każdy ekolog to wie,że to drogi towar taki jest i luksus taki i taki ekolog może sobie wypruć flaki na tłumaczenie ważkości tematu ekologicznego ,a my i tak pojedziemy na wczasy tu i tam i autem i samolotem i jeszcze wodolotem się po tafli wody poślizgamy i nakupimy całą masę souvenirów z chińskiego dyskontu na znanym deptaku świata i zadowoleni wrócimy do domu,że nie zmarnowaliśmy ani sekundy życia na jałowe siedzenie w domu i,że ekologiczne myślenie mamy w zaniku to wystarczy wstąpić na bazar warzywno-owocowy ,bo tam to już nikt nie pyta ,czy aby śliwki robaczywe są nikt nie pyta już o to,ani czy jabłka,aby bez robaków to też już nikt nie sprawdza takie teraz mamy metody na wszystko i na takich co ekologicznie myślą też są sposoby wystarczy ważny artykuł ważnej persony i jeszcze parę autorytetów,żeby wszystkim udowodnić ,że ekolog to tylko taka natrętna mucha jest,która przeszkadza uczciwym ludziom na uczciwe zapracowany urlop i,że koszty nie są ważne ,ważne ,aby marzenia się spełniały i,żeby każdy dotarł i znalazł swoją bezludną wyspę,na której nie ma prądu,nie ma zasięgu sieci komórkowej i,że samemu trzeba sobie zbudować od początku wszystko

warto tu dodać,że ekologia to taka kultura życia dla przyszłych pokoleń,żeby w spadku zostawić po sobie czyste powietrze,czysta wodę i całą tę florę i faunę w dobrej kondycji, taka kultura wymaga więc z naszej strony wysiłku umysłowego,żeby zobaczyć,że naszymi pasjami to my tu naruszamy równowagę ekosystemu i mówiąc wprost nasze konsumpcyjne podejście nastawione na nieustająco rosnące zyski zagraża nam samym i nie chcemy tego widzieć,bo chcemy żyć pełnią życia otoczeni w same luksusy,a na wczasy na bezludną wyspę,żeby na chwilkę odpocząć od naszego pędu do wejścia na sam szczyt życia w zbytku i najlepiej to iść na pielgrzymkę, tam dojść do porozumienia z samym sobą i jakoś zastanowić nad własną refleksją nad sobą i nad światem i rosnąca liczba różnych technicznych gadżetów i rosnący ruch pielgrzymkowy wskazuje,że i owszem refleksję mamy,żeby udowodnić wszystkim,że koszty nie grają roli przy zbawieniu własnej duszy i,że taki ekolog to pewnie nie jest w stanie choć w cząstce doznać takiego zbawienia pijąc wodę tylko z miejscowych źródeł i słuchając kazań franciszkańskiej wspólnoty braci mniejszych

i tak sobie siedzę w w amfiteatrze i na teatr czekam,i jestem pół godziny prędzej,żeby się jakoś odszukać we właściwym miejscu i siedzę sobie i czekam i czekam,bo jeszcze czas jest i patrzę na napływających widzów i przez telefon ktoś za moimi plecami rozmawia i,że ot, siedzę sobie i czekam i przyszłam,bo o wydarzenie takie w uzdrowisku i warto zaglądnąć i zobaczyć i jak nie będzie ciekawe to pójdę i takie tam,że wszystko fajnie i tylko się chwilkę poczeka i zaraz się zacznie i zaczyna się no to się na razie i oglądamy sobie razem z tą panią za moimi tam gdzieś plecami i oglądamy,słuchamy i śmiejemy się i tu ogólnie to gdzie tu szukać ekologicznego wydźwięku w tej sztuce,ze ogólnie sztuka przyjazna dla otoczenia okazała się,bo publika została na drugiej części sztuki i ta pani z tym telefonem zadzwoniła w przerwie,że zostaje na sztuce,bo coś tam coś tam i tu tak trochę warto się zadumać ,że w sumie dwie sztuki się odbyły ,jedna w wykonaniu artystów,a druga w wykonaniu widzów i tu dochodzimy to refleksji,że jak się nie ma z kim przyjść do teatru to się człowiek uzbraja w telefon i walczy dzielnie o swoje za pomocą niewidzialnej nici łączącej słuchawki telefoniczne i nikt tej nici nie widzi,nikt nie dostrzega tej zmiany eteru poprzez noszenie telefonu i nikt nie dostrzega,że ta nić cały czas jest i tylko gps uświadamia nam,że tak jest i,że w każdej chwili można sobie włączyć apkę i wiedzieć ,gdzie jest nasz znajomy i,że są ludzie,którzy chcą nam wmówić,że są same plusy współczesnej technologii,a ludzi,którzy chcą nam powiedzieć o zagrożeniach takiego technologicznego uzbrojenia świata nie chcemy słyszeć i tu bowiem dochodzimy do świata totalnej kontroli,że posiadając różne techniczne gadżety jesteśmy pod presją świata totalnej inwigilacji, o której nikt nawet nie wspomina,że jesteśmy narażeni na przetrząsanie zawartości bazy danych o nas,o których nie mamy pojęcia,że są gromadzone i tu warto spojrzeć nieco historycznie na różne agencje wywiadu i uwaga ,obiekt monitorowany , to takie nieco niekomfortowe podsumowanie świata naszego współczesnego i każdy wie,że ekologia jest ważna i każdy liczy rachunki za różne media i co za gratka,pakiet darmowych minut i esemesów i telefon za złotówkę,no kup człowieku,nie bądź głupi kup,taka okazja na bezpośrednią łączność z paczką znajomych i jeszcze darmowy pakiet dla rodziny i,że każdy widzi,że to już historia,bo nikogo nie trzeba już przekonywać o zaletach posiadania własnej nici łączącej nas na platformie cyfrowej,a resztę przemilczmy

resztę dopowiedzą nam artyści i tu taki sputnik na fontannie,jakiś artysta wykonał i ekolog zobaczy,że taka fontanna to ekologiczna jest,bo na taką fontannę mało prądu idzie,taka fontanna z dawnych czasów,kiedy jeszcze ludzie nie zaprzątali sobie głowy oszczędzaniem energii

i tu wciąż ten sputnik-fontanna i wciąż ten herb i ten nasz park i jakby tak to wszystko razem połączyć to by wyszło na to,że w parku trzeba nam fontanny takiej jak na herbie i każdy by zobaczył,że my mamy ambicję realizować jakąś ideę,że jedno wynika z drugiego i daje impuls do zmiany następnego,że dbamy o detale,bo właśnie detale to jest to sedno tematu i żeby nas postrzegano w takim świetle i na takich decydentów tu czekamy i na takich ludzi,którzy nas otworzą na wzajemne zrozumienie i dialog ponad dążenia do wyłącznie własnego celu kosztem innych,a tak to co my tu mamy,ot miszmasz taki mamy bez ładu i składu i kto to wszystko posprząta, każdy sobie coś tam zrealizował nie patrząc na to co inni już zrobili i tacy niestety jesteśmy,nastawieni wyłącznie na realizowanie siebie i tylko podziwiać każdego trzeba i sypać kasą na nowe wspaniałe projekty wspaniałych ludzi,które zrealizują wspaniali fachowcy i każdy w sumie taki wciąż niedoceniony się czuje,że takie grosze mamy za takie wspaniałe dzieła i tu ogólnie czekamy,że znajdzie się ktoś,kto nas doceni ,że jaki wspaniały herb teraz mamy i wspaniały park i,że już wystarczy tej krytyki i teraz pora,żeby się zachwycić i czekamy teraz na słowa pochwał za dobrze wykonaną robotę

i ot tak do parku sobie pójść,że nic szczególnego,tylko ot,tak pójść,żeby pójść i tak wręcz niezauważalnie się ubrać i nic szczególnego założyć, telefonu jakby zapomnieć i zakupy to może już jutro, a pojutrze to też może do parku i ot,posiedzieć sobie w swojej niszy i nic szczególnego i o planach życiowych tak jakby zapomnieć i posiedzieć ot,tak sobie i z fontanną dwa słowa zamienić i zapytać,no jak tam dzisiaj dzień mija,a nic szczególnego ,jak zwykle woda za zimna na kąpiel i po koleżeńsku poradzę usiąść sobie na ławce i spokojnie zaczekać na pana co do tej pani ma przyjść i wtedy porozmawiamy i zaczekać na chwilkę i posiedzieć ot,tak sobie i z fontanną dwa słowa zamienić,że co tam dzisiaj,a dzisiaj to bym sobie z deszczem pogadała tak o niczym i zmęczona, już jestem i na imprezę już czekam ,żeby sobie odpocząć troszeczkę i poleżeć tu sobie tylko i nic więcej w tej swojej niszy i nie zwracać uwagi tym szumem i tak niezauważalnie tu sobie być, bez ambicji na skakanie wciąż wyżej i poleżeć sobie na ławce, niezauważalnie się nie da, bo na troskę się można natknąć i,co źle się dziś pani czuje,może pana od monitoringu zawołać,albo do rodziny zadzwonić i wezwać pomocy i nic tylko usiąść i siedzieć i posłuchać ,nie posłuchać,nie,a gdzie mój telefon gdzie, bo zadzwonić trzeba i powiedzieć,że bardzo zajęta jestem, i czasu nie ma na nic tyle pracy,zupełnie już i totalnie zajęta jestem,bo tu taka pani przyszła i sobie usiadła,i muszę siedzieć i patrzeć i ruszyć się nie mogę nigdzie tyle pracy i praca jak praca,etat ławki mi się trafił, i w parku pracuję ot świtu do zmierzchu i na nic czasu nie mam,ciągle pod telefonem jestem i dyspozycyjna i tyle roboty w sezonie i na zimę już czekam

i każdy widzi i czuje tę łatwość taką i lekkość w tym jakąś zobaczyć tu można,że ot,ktoś ot tak usiadł i tak od niechcenia coś tu napisał i skąd ta lekkość, skąd taki nieuchwytny wręcz i niezauważalny sposób na wysłowienie i tu warto znowu napomknąć o źródłach,skąd i na jakich to źródłach to wszystko powstaje,otóż o miejscowe źródła tu chodzi ,że my tu na miejscu mamy swoje cudowne źródła o licznych walorach poprawiających zdrowotność i tu warto sięgnąć po różne przewodniki i tam poznać walory naszych stron i ,że te walory są wciąż w badaniu bowiem nasze uzdrowisko wciąż buduje swoją markę miejscowości uzdrowiskowej i wciąż nam tu badają wszystko i jaką my wodę mamy i jakie powietrze i jaki klimat i ogólnie każdy widzi i czuje,że my tu jakby na uboczu jesteśmy i niektórzy tu dostrzegają jakiś u nas koniec świata,że my tu jesteśmy właśnie na tym końcu świata,gdzie te przysłowiowe wrony zawracają i,że ten koniec świata to w tych źródłach można wyczuć i i olśnienia takiego doświadczyć,że jest granica między człowiekiem,a telefono-komputero-telewizorem i to,że my mamy jakąś tego typu machinę u siebie na stanie naszego wyposażenia życia to znaczy mniej więcej tyle,że jakby co, to włączymy sobie ten piekarnik i jak by co, to upieczemy sobie tych bułeczek z makiem i dowartościujemy się swoim podejściem do siebie i damy się ponieść swojej pasji do łączenia i spajania różnych okazji ,żeby wytłumaczyć światu,że oj,źle się dzieje,i ogólnie wszystko wciąż źle i tymi bułkami dać szansę na tę przysłowiową już -dobrą zmianę- każdemu i w ogólnym tym pędzie,nie zauważyć siebie,że gdzie w tym wszystkim jestem i,że jesteś w takim wielkim kleszczu,który wysysa z twojego piekarnika wszystko i ty wysyłasz polubienie do innego piekarnika,a kleszcz już się cieszy,że mu się wypuszcza w nowe życiodajne źródła do wypicia i taki kleszcz aż mlaska z zadowolenia na każde nowe polubienie i na każdy nowy plik na twoim piekarniku i popatrz całe twoje życie widać na ekranie twojego piekarnika i ,gdzie ty na zakupach byłeś,to kleszcz to wie i zna nawet listę twoich zakupów i co jeszcze wie o tobie kleszcz,no co jeszcze wie,no jak myślisz co jeszcze i,że straciłeś kontrolę nad swoim piekarnikiem to też już wie i wie,że straciłeś zupełnie poczucie granicy między tym kim jesteś,a tym kim jesteś w sieci piekarników i nie martw się wszystko będzie dobrze,nie martw się,bo czym tu się martwić inne piekarniki cię pocieszą i na pocieszenie ci powiedzą, tylko się nie rozłączaj,bądźmy ciągle w kontakcie to zapewni nam poczucie bezpieczeństwa i taką lekkość życia ,bo w każdej chwili dosłownie w każdej jesteśmy blisko siebie,wystarczy tylko mieć w ręce cały czas swój zegarek i nie bój się cały czas tu jestem ,ja twój telefono-komputero-telewizorek

i w tym ogólnym pędzie do -dobrych zmian- i protestów prowadzących do -dobrych zmian- nawet nie zauważyliśmy ,że jeszcze nie tak dawno cieszyliśmy się patrząc na plecy wychodzących z naszego kraju sojuszników,a teraz widzimy znowu twarze tych sojuszników,którzy jeszcze nie tak dawno u nas byli i zwyciężyliśmy,zwycięstwo na barykadzie walki o -dobre zmiany- i została nam ruina ze zwycięskiej barykady,zostały ruiny ludzkich rodzin z dnia na dzień pozbawionych miejsc pracy i widma pustych pegierów i pustych hal produkcyjnych i mamy na pocieszenie sojuszników,tych samych co ich nie dawno jeszcze żegnaliśmy,bo historia zatoczyła nam kółko i jeżeli ktoś sobie wyobraża naszych wielkich sąsiadów na kolanach to już przegrał,przegrał,bo jest tylko pionkiem na mapie świata ,przegrał,bo wielkie mocarstwo bawi się nami,i naszymi ambicyjkami,naszymi opiniami się bawi i daje nam to, na co czekamy,daje nam -dobrą zmianę- i bawi się naszymi sprzeciwami i naszym życiem

Pozostaw odpowiedź jola Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *